Jakub B. Bączek o coachingu i treningu mentalnym: "Biedak nie zrobi z ciebie milionera"

- Szukajcie doradców finansowych, którzy są milionerami. Szukajcie coachów, którzy osiągnęli jakiś sukces. Wiem, że będę narażony na falę hejtu od kolegów z branży po tym artykule, ale fakty są takie, że jeśli pracujemy z kimś, kto tylko czytał o sukcesach finansowych, a na koncie ma mniej niż 10 tys. złotych, to ta osoba prawdopodobnie nie zrobi z ciebie milionera. Sorry - mówi nam Jakub B. Bączek, trener mentalny, złoty medalista Mistrzostw Świata 2014 w siatkówce.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Jakub B. Bączek o coachingu i treningu mentalnym: "Biedak nie zrobi z ciebie milionera"

PODZIEL SIĘ


Autor: Jakub Prokop

1 wrz 2015 0:01


Nazywa się pan buńczucznie trenerem mentalnym. Nie jest pan coachem?

- Zdecydowanie bardziej jestem trenerem mentalnym, czyli osobą, która pomaga ludziom wykorzystać pełen potencjał, ich zasoby, możliwości psychiczne, fizyczne. Specjalizuję się w treningu mentalnym w sporcie. Pracowałem z wieloma sportowcami w naszym kraju, m.in. z zespołem siatkarskim Stephane’a Antigi. Obecnie pracuję ze znaną polską tenisistką, a także z kilkoma ludźmi biznesu, przedsiębiorcami i sportowcami z innych dyscyplin, jak żużel czy lekkoatletyka. Coachingu też raz na jakiś czas udzielam, ale moją pasją jest trening mentalny.

Jaka jest różnica pomiędzy coachingiem a treningiem mentalnym?

- Coach głównie słucha, trener mentalny głównie mówi. Coach zadaje pytania, a trener mentalny daje rady. Coach teoretyzuje – bo tak naprawdę mówi tylko o teorii przy stoliku – a trener mentalny działa z tobą, na boisku albo w firmie. To są podstawowe różnice. Coach jest osobą, która jest bardziej bierna, pasywna, wierzy w to, że ty sam dojdziesz do swoich rozwiązań. A trener mentalny to ktoś, kto chce z tobą zrobić szybki efekt i nie będzie czekał na to, czy ty wpadniesz na coś czy nie. Po prostu powie ci „zrób to i to”.

Zatem dla kogo trener personalny, a dla kogo coach?

- Coach dla osoby, która już coś osiągnęła i chce wyjść z chwilowej stagnacji i braku weny. A trening mentalny dla osoby, która potrzebuje szybkiego efektu i nie ma czasu na rozmyślania – tu i teraz musi być bardziej efektywna.

Poza tym trening mentalny jest tańszy. W coachingu czasem potrzeba dziesięciu sesji, żeby wypracować to, co jako trener mentalny mogę zrobić w 45 minut.

Pana aktualna stawka wynosi 5 tys. zł za sesję do 3 godzin. Zdecydowanie nie jest to więc usługa dla osób, które dopiero zaczynają karierę.

- Specjalizuję się w pracy z klientem, który już osiąga jakieś cele. Którego stać na moje sesje. Cena jest wysoka. Studenta nie będzie na to stać. Inna sprawa, że według mnie student nie powinien wydawać aż tak dużych pieniędzy, tylko powinien sam poszukać pewnych rozwiązań. Ale jeśli jest się prezesem lub sportowcem, który zarabia, powiedzmy, 100 tys. zł miesięcznie, a chce zarabiać 150 tys. zł, to te pieniądze nie grają różnicy.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

6 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Ewa 2017-03-21 10:55:13

Ten pan , sądząc po wypowiedzi, nie wie zupełnie czym jest coaching!

gość 2016-03-18 16:14:02

przecież on cały czas gada o pieniądzach...czyli dla niego sukcesem jest kasa, kasa, kasa... a coach akurat nie skupia się na tym tylko na problemie, Panie Jakubie...polecam poczytać więcej na temat coachingu....

Bożena 2016-02-03 10:43:30

Uważam,że nasz Rząd potrzebuje teraz wsparcia coachów,trenerów mentalnych. oraz trenerów komunikacji. Tusk pracował z jakimś psychologiem i miał te swoje "sukcesy"w mamieniu ludzi "polityką miłości"A obecna ekipa całkowicie surowa...w tym względzie