Innowacyjny biznes w Polsce potrzebuje menedżerów z zagranicy. Jak ich ściągnąć?

- Sporym wyzwaniem, niekiedy barierą, są płace, które w Polsce są niższe niż na zachodzie. Tym, z kolei, co przyciąga jest jasna i obiecująca ścieżka kariery - twierdzi Paweł Przewięźlikowski, prezes firmy Selvita.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Innowacyjny biznes w Polsce potrzebuje menedżerów z zagranicy. Jak ich ściągnąć?

PODZIEL SIĘ


Autor: Anna Goc

9 lip 2013 11:36


Firmy działające w specjalnych strefach ekonomicznych mają problemy ze znalezieniem pracowników?

Paweł Przewięźlikowski, prezes zarządu firmy Selvita, członek Rady Gospodarczej Małopolski oraz Małopolskiej Rady Innowacji: - Większość stanowisk jest obsadzana bez problemu. Polskie firmy działające w strefach wykorzystują głównie wiedzę i doświadczenie polskich pracowników. Przykładem może być Selvita, w której ponad 90 proc. wszystkich zatrudnionych stanowią Polacy. Problem z kadrą pojawia się wtedy, kiedy poszukujemy specjalistów z doświadczeniem w branżach dopiero u nas wschodzących. Do naszej firmy ściągnęliśmy kilku specjalistów, których kompetencji i doświadczenia nie sposób było szukać wśród aplikujących z Polski.

Jakich kompetencji brakowało polskim kandydatom?

- Firma Selvita jako pierwsza w Polsce zajmuje się na dużą skalę badawczo-rozwojową odkrywaniem nowych leków. O bardzo dobrego chemika, czy biologa w Polsce nie trudno. Ale już osoby, która ma doświadczenie menedżerskie i może zostać szefem 30-osobowego zespołu ekspertów w tej branży trzeba szukać za granicą.

Z których państw jest najwięcej kandydatów?

- Trzy główne kierunki napływu to Francja, Wielka Brytania i Ukraina. Zdarzają się także zainteresowani Amerykanie.

Trudno ich ściągnąć do Polski?

- Sporym wyzwaniem, niekiedy barierą, są płace, które w Polsce są niższe niż na zachodzie. Tym, z kolei, co przyciąga jest jasna i obiecująca ścieżka kariery. Możliwość rozwoju i awansu jest atrakcyjna zwłaszcza dla pracowników funkcjonujących w gospodarkach Unii Europejskiej, które mają skostniałe struktury personalne. Tam zrobienie kariery, czy zapewnienie sobie awansu jest trudniejsze. Zatrudnienie w Europie Zachodniej maleje, to widać także po zainteresowaniu zagranicznych kandydatów. Zmniejszającemu się rynkowi pracy towarzyszy zastój na stanowiskach wyższego szczebla. Im wyżej, tym mniej jest dostępnych nowych miejsc.

W specjalnych strefach ekonomicznych wiele firm wystartowało z nowymi pomysłami, często pionierskimi na polskim rynku. To okazja dla specjalistów z zagranicy, dla których kierownicze stanowiska w ich branżach w ich krajach były niedostępne. Pracownicy, którzy kilka lat temu zaczynali pracę w naszej firmie dziś zarządzają 60-osobowymi zespołami. Inną motywacją jest miejsce, w którym mogą pracować. Kraków jest wciąż bardzo atrakcyjny dla wielu kandydatów, którzy odpowiadają na nasze oferty.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA