Ewa Misiak: Działania rządu nie zlikwidują szarej strefy opiekunek

- Planowane zmiany w umowach-zleceniach spowodują, że zaledwie kilka procent niań zostanie w legalnej strefie zatrudnienia - uważa Ewa Misiak, prezes Baby&Care.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Ewa Misiak: Działania rządu nie zlikwidują szarej strefy opiekunek

PODZIEL SIĘ


Autor: Justyna Koc

21 mar 2014 5:03


Mimo że liczba legalnych opiekunek rośnie, to nadal większość z nich pracuje w szarej strefie. Z szacunków Baby&Care wynika, że z 350 tys. polskich niań zaledwie 10 proc. pracuje legalnie. Dlaczego?

Ewa Misiak, prezes Baby&Care: Rodzice decydują się na nielegalne zatrudnianie opiekunek, ponieważ państwo zdecydowanie nie ułatwia legalizacji zatrudnienia, wręcz odwrotnie. Jest to związane z ogromnymi obciążeniami związanymi z ZUS-em.

Planowane zmiany w umowach-zleceniach spowodują, że zaledwie kilka procent niań zostanie w legalnej strefie zatrudnienia.

Obecny system nie sprzyja legalnemu zatrudnieniu niań?

- Nie. Planowane oskładkowanie umów-zleceń najbardziej dotknie tych, którzy zarabiają najmniej. Jeśli rodzic zatrudnia nianię na kilka godzin, a nie na pełen wymiar, to wynagrodzenie niezależnie od tego, czy będzie równe płacy minimalnej, czy nie, będzie w pełni ozusowane. Do tej pory składki odliczało się od pierwszej umowy, kolejne były zwolnione z ZUS-u.

Po wprowadzeniu zmian każda umowa będzie oskładkowana. Rodzice staną przed wyborem, czy zmniejszyć o 40 proc. wypłatę niani albo część pensji dać w kopercie lub też całkowicie zrezygnować z legalnej umowy. Obawiam się, że tych ostatnich przypadków będzie najwięcej.

Wprowadzona kilka lat temu ustawa żłobkowa nie pomogła?

- Ustawa żłobkowa obejmuje jedynie 2,5 roku życia dziecka, a czasem nawet mniej. Dotyczy ona osób, które zatrudniają nianie dla dziecka powyżej 6 miesiący do skończenia 3 lat w roku szkolnym. Przykładowo jeśli dziecko w grudniu skończy 3 lata, to od września rodzice nie mogą liczyć na pomoc państwa. A przecież wiadomo, że dziecko potrzebuje opieki dłużej.

Tak naprawdę ustawa żłobkowa działa w szarej strefie. Odkąd weszła w życie - a jest to już kilka lat - zarejestrowało się zaledwie 9 tys. legalnych opiekunek.

Rząd płaci składki ZUS jedynie od najniższej krajowej. Czy dużo opiekunek decyduje się na pracę, jeśli rodzice oferują im płacę minimalną?

- W dużym miastach to niestety nierealne. W mniejszych miastach lub wsiach płaca minimalna może jest kwotą rynkową.

Co zatem rząd powinien zrobić, aby zlikwidować szarą strefę?

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.