Eichelberger: Stres odbiera ludziom inteligencję i możliwości twórcze

- Jeśli jest się menedżerem to trzeba wiedzieć, że stres odbiera ludziom inteligencję i możliwości twórcze - mówi Wojciech Eichelberger, dyrektor Instytutu Psychoimmunologii Ipsi.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Eichelberger: Stres odbiera ludziom inteligencję i możliwości twórcze

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

19 sie 2016 12:13


Ludzie pędzą za karierą, za dostatnim życiem. A czy tak naprawdę wzbogacanie się jest potrzebne do szczęścia?

Wojciech Eichelberger, dyrektor Instytutu Psychoimmunologii IPSI: - Wzbogacanie się jako cel sam w sobie - na pewno nie daje szczęścia. Z pewnością może przynieść satysfakcję związaną z tym, że osiągniemy jakiś wyznaczony cel. Ważne jest jednak to, żeby w drodze do celu nie stracić kontaktu z drogą, którą się idzie, by nie przeoczyć informacji o niebezpieczeństwach i manowcach. Poza tym - podobnie jak w wędrówce piękną górską trasą - nie warto tracić radości płynącej z wędrowania jako takiego. Mądrzy i doświadczeni ludzie wiedzą, że droga - sama w sobie - jest celem. To zasada ważna w realizacji wszelkiego rodzaju celów, nie tylko finansowych.

Bez względu na to, co chcemy osiągnąć, nie powinniśmy zapominać o drodze, bo możemy nieopatrznie pobłądzić i zrobi się niebezpiecznie i nieprzyjemnie. Najgorzej jest uznać, że cel uświęca środki - że każda droga, która do niego prowadzi jest dobra. Więc jeśli chcemy osiągnąć szczęście to droga, która do tego ma prowadzić też powinna dawać nam poczucie szczęścia. Na pewno nie da się osiągnąć trwałego szczęścia powodując po drodze wiele nieszczęścia i cierpienia innych i własnego. Dlatego w sytuacji gdy nie lubimy naszej pracy i nie widzimy w niej niosącego satysfakcję sensu, warto szukać innej. A jeśli to jest nie możliwe to używać jej jako wsparcia dla realizacji jakiejś własnej pasji, która daje nam satysfakcję i poczucie sensu.

Czy to znaczy, ze powinniśmy się zawodowo realizować tylko na tych płaszczyznach, które sprawiają nam w pewien sposób frajdę?

- Tak byłoby najlepiej.

Ale wiemy, że tak nie zawsze może być. To wręcz rzadkość, że ktoś wykonuje pracę, którą kocha.

- To prawda. Ale warto do tego dążyć. Jeśli się nie da takiej pracy znaleźć to tym bardziej trzeba pamiętać o naszej wewnętrznej spójności. Chodzi o to, by nie rozmijać się z głosem własnego sumienia, nie narażać się na konflikt wartości - bo to jest bardzo destrukcyjne dla ciała, serca i ducha. Wtedy nawet osiągnięcie świetnej pozycji finansowej nie przyniesie nam szczęścia. Minimalnym, lecz koniecznym kryterium spójności jest to, że sposób zarabiania pieniędzy nie rozmija się z naszą hierarchią wartości i poczuciem przyzwoitości.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

6 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Tatiana 2017-05-06 02:35:48

do Ani. A gdyby tak zamiast kawy(odwadnia) pić koktajl białkowy (saszetka do rozp.w wodzie), soki warzywne czy owocowe, wodę, zupę zmiksowaną typu krem (nawet w biedronce są takie...)czy chłodnik,kefir,jogurt ...to bardziej odżywcza alternatywa przy tej samej czasochłonności picia jak kawa...

Ania 2017-03-25 23:07:00

Ciekawy artykuł. Owszem, możemy narzekać na brak czasu w pracy czy wyciskanie pracownika z resztek sił, tak się zdarza. Ja mam jednak inne pytanie. Chodzi o to, jakie są formy odreagowania, gdy ktoś pracuje fizycznie i umysłowo jednocześnie? Jestem pielęgniarką, 12 godzin na nogach, do tego konieczność pełnego skupienia - podajemy ludziom silne leki, krew, chemię. Nie ma mowy i popełnieniu błędu. Do tego czasem posiłek dopiero po 10 godzinach pracy. Cały dzień na kawie. A po powrocie do domu jest tylko siła żeby wdrażać się na lozko. Czy są jakieś techniki, jak najkrótsze, hmm minutowe? Na szybka regenerację sił? Wiem że to może być trudne ale jeżeli jest coś co może pomóc... dziekuje z góry za odpowiedz.

Lioelle 2017-03-21 16:01:31

Caro, sporo firm ma takie chillout-roomy. Głównie korpo zamknięte w szklanych wieżowcach i branże, w którym leży kasa - IT na przykład. Są, widziałam, pracowałam. Tyle, że akurat jeśli chodzi o korpo, to i tak się nie ma czasu na żadne chillout roomy, lecisz zjeść i wracasz napierdzielać dalej robotę, bo terminy i wyniki gonią. Nawet jakbyś chciał skorzystać, to w sumie i tak głupio samemu, bo wszyscy klikają i nie mają czasu tam chodzić.