Dorota Gardias: To nie my blokujemy młodym dostęp do związków, ale polskie prawo

- Praca w związkach zawodowych jest ciekawa i dynamiczna. To zajęcie dla ludzi z charyzmą i dużą energią. Związkowcy to nie tylko pieniacze palący opony. Dlatego mam nadzieję, że młody człowiek dostrzeże zalety związków - mówi Dorota Gardias, przewodnicząca Forum Związków Zawodowych w rozmowie z PulsHR.pl.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Dorota Gardias: To nie my blokujemy młodym dostęp do związków, ale polskie prawo

PODZIEL SIĘ


Autor: Justyna Koc

12 kwi 2016 0:19


Według badania CBOS coraz więcej Polaków krytycznie ocenia działanie związków zawodowych. Z czego to wynika?

Dorota Gardias, przewodnicząca Forum Związków Zawodowych: – Na podejście Polaków do związków zawodowych wpływ ma polskie prawo. Proszę sobie przypomnieć 2008 r., w którym porozumieliśmy się z rządem Donalda Tuska, podpisując pakiet antykryzysowy na 2 lata. Chodzi m.in. o elastyczny czas pracy i umowy śmieciowe. Rząd nie wywiązał się ze swojej części umowy – nigdy nie odstąpiono od antykryzysowych ustaleń. W efekcie mamy dzisiaj 1,5 mln ludzi pracujących na umowach cywilnoprawnych, którzy nie mogą wstąpić do związków zawodowych. To nie my blokujemy przystępowanie młodych w nasze szeregi, ale polskie prawo.

Na opinię Polaków wpływa również czarny PR, który robi się związkom zawodowym. Podawane są informacje, które nie są zgodne z prawdą. Media piszą o tym, że związkowcy zarabiają ogromne pieniądze z podatków zwykłych ludzi. Tymczasem nasze wynagrodzenia przydzielane są przez działaczy i są wypłacane z ich składek. Podobnie wygląda sytuacja w przypadku ekskluzywnych samochodów, którymi rzekomo jeździmy. Będąc przewodniczącą Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, miałam własne auto – Peugeota 206. Pozostali członkowie również mieli do dyspozycji prywatne samochody, ponieważ nie było nas stać na służbowe. Tak zresztą jest do dziś.

Kolejnym elementem, który wpływa na postrzeganie związków zawodowych, jest brak edukacji w szkołach. Młodzi nie wiedzą, czym się zajmujemy i dlaczego jesteśmy potrzebni. Związki zawodowe to nie tylko rozróby i palenie opon. Bardzo dużo czasu spędzamy na pracach legislacyjnych czy obronie praw pracowniczych.

Młodzi naprawdę tego nie wiedzą, a może nie chcą?

– Uzwiązkowienie spada, elastyczność rynku pracy wzrasta, a młodzi są w potrzasku.

Z jednej strony są pozbawieni możliwości obrony przed ewentualnymi nadużyciami ze strony pracodawcy. W Polsce prawo pracy często jest łamane. Firmy, które dopuszczają się nadużyć, wolą zapłacić 5 tys. zł kary, którą może nałożyć Państwowa Inspekcja Pracy, niż na przykład zatrudnić dodatkowego pracownika.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA