Domarecki: Marnujemy potencjał Polaków mieszkających za granicą

– Młodzi Polacy mieszkający za granicą są świetnymi kandydatami do pracy w polskich firmach realizujących strategię ekspansji międzynarodowej. Chcemy połączyć interesy obu grup – podkreśla Krzysztof Domarecki, przewodniczący rady nadzorczej Grupy Selena.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Domarecki: Marnujemy potencjał Polaków mieszkających za granicą

PODZIEL SIĘ


Autor: Joanna Oreł

12 lis 2014 5:01


Około dwóch milionów Polaków wyjechało za chlebem. Część z nich np. po zagranicznych studiach nie chce wracać do kraju. Jakie są ich losy zawodowe?

Krzysztof Domarecki, przewodniczący rady nadzorczej Grupy Selena: Wielkim, niewykorzystanym potencjałem są młodzi absolwenci z Polski, którzy ukończyli zagraniczne uczelnie. Oni doskonale znają inne państwa oraz stosunki w nich panujące, a także kulturę czy język. Ich problem polega jednak na tym, że choć chcieliby na stałe pozostać w kraju, w którym studiowali to nie potrafią znaleźć pracy na poziomie ich kwalifikacji.

Co robicie, by to zmienić?

– Ci ludzie w naturalny sposób są świetnymi kandydatami do pracy w polskich firmach realizujących strategię ekspansji międzynarodowej. Selena zatrudnia ich od dawna. Dzięki temu młodzi Polacy mogą pracować dla naszej firmy w krajach swojego zamieszkania, czyli m.in. w Anglii, Francji, Irlandii, we Włoszech czy gdziekolwiek indziej. Z reguły przynosi to bardzo dobre efekty.

Czytaj też: Ponad 2 mln Polaków wyjechało za chlebem. Gdzie szukają pracy najczęściej?

To znaczy?

– Takie osoby znacznie ułatwiają proces wprowadzania produktów na rynki zagraniczne. Po pierwsze na miejscu mają one odpowiednie kontakty, a poza tym szybciej pod względem czasowym i organizacyjnym rozwiązują pewne problemy, niż gdyby zajmowali się nimi menedżerowie z Polski. 

A co z absolwentami polskich uczelni?

– Z mojego punktu widzenia, patrząc na zdobywanie umiejętności zawodowych, bardzo dobrze pod tym względem kształcą polskie uczelnie techniczne. Podobnie jest w przypadku uczelni medycznych. 

Czytaj też: Polacy rozchwytywani przez zagranicznych pracodawców. Kto chce ich zatrudniać?

Natomiast gdy w grę wchodzi obycie międzynarodowe, znajomość języków czy łatwość w poruszaniu się po świecie, to jednak ja zawsze młodym ludziom zalecam i zachęcam do odbywania przynajmniej dwóch- czy trzyletnich studiów na zagranicznych uczelniach. To daje bardzo dużo.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.