CSR nie jest fanaberią, lecz koniecznością

Jeśli ktoś myśli o prowadzeniu biznesu przez lata, musi uwzględnić interesy swoich pracowników, ich rodzin oraz społeczności lokalnej – mówi Magdalena Bogdanowicz, kierownik ds. zaangażowania i rozwoju w Danone.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

CSR nie jest fanaberią, lecz koniecznością

PODZIEL SIĘ


Autor: Damian Baran

2 kwi 2013 8:01


Niektórzy uważają, że społeczna odpowiedzialność biznesu (CSR) to fanaberia. Argumentują, że firmy nie mają doświadczenia w kierowaniu programami społecznymi, dlatego powinny skupić się wyłącznie na osiąganiu zysków. Czy to słuszne twierdzenie?

Magdalena Bogdanowicz, kierownik ds. zaangażowania i rozwoju w Danone: CSR nie jest fanaberią, lecz koniecznością. Jeśli ktoś myśli o prowadzeniu biznesu przez lata, musi uwzględnić interesy, potrzeby i korzyści swoich pracowników, ich rodzin i otoczenia: klientów, dostawców oraz społeczności lokalnej. Wcale nie chodzi tu o doświadczenie. To raczej kwestia chęci i czasu, bo jest wiele wzorców, z których można czerpać inspirację.

Co jest najważniejsze w strategii CSR?

Tzw. walk the talk, czyli trzymanie się reguł. Firma musi działać zgodnie ze swymi zasadami. Założyciel naszej firmy Antoine Riboud był prekursorem myślenia o odpowiedzialności firm za poprawę jakości życia jej pracowników i otoczenia poza bramą fabryki.

Czy kandydaci do pracy bardziej preferują pracę w firmie, która jest przyjazna środowisku?

W Polsce nie jest to jeszcze czynnik decydujący o wyborze pracodawcy. Raczej wspierający pozytywną decyzję kandydatów, bo uważają, że firma odpowiedzialna społecznie ma wysokie standardy zarządzania i dojrzałą kulturę organizacyjną. A to ich zdaniem zwiększa gwarancję, że będą dobrze traktowani w pracy.

Pracownicy Danone chętnie angażują się w wolontariat?

Wolontariat nie jest dla wszystkich. Są osoby, które realizują tę potrzebę poza środowiskiem zawodowym i nie zależy im na łączeniu tych dwóch światów. W Danone najwięcej osób angażuje się w działania w ramach programu „Podziel się posiłkiem", który walczy z niedożywieniem dzieci w wieku szkolnym.

W ubiegłym roku grubo ponad dwustu naszych pracowników zaangażowało się w ogólnopolską zbiórkę żywności w hipermarketach. Co roku takich osób przybywa. Część z nich zachęciła do programu swoich partnerów biznesowych: klientów czy dostawców. Na przykład nasz dział zakupu mleka zainspirował rolników do zebrania ponad 50 ton żywności.

Pracownicy działu sprzedaży spontanicznie organizują się, żeby pomagać naszym podopiecznym. Malują stołówki, organizują bale, zabawy edukacyjne dotyczące zdrowego odżywiania. Sprawia im to ogromną satysfakcję.

Udział w programach CSR zwiększa morale pracowników?

Sądzę, że tak. U wielu rodzi się potrzeba powrotu do fundamentów, do ważnych podstawowych wartości nadających sens życiu. Znam wiele osób, których relacje koleżeńskie nabrały po wspólnym wolontariacie zupełnie innego wymiaru.

Działanie razem w dobrej sprawie jednoczy i wielu przynosi dużo większą satysfakcję niż indywidualna dobroczynność. Podnosi morale pojedynczego człowieka, ale też zespołów.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

3 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

ala 2013-04-11 13:01:12

dokładnie, też tak myślę. jeden wielki PR a praca zapewne 12h na dobę.

tak2288 2013-04-11 12:53:41

Piękne słowa, szkoda tylko, że mają mało wspólnego z rzeczywistościa...

Danonowiec 2013-04-11 10:01:26

I kto to mówi... Hipokryzja Madziu...