Co dają hotele menedżerom, by mogli szybko wypocząć?

- Oczywiste, że najlepiej, jeśli człowiek ma trzy tygodnie pełnego wypoczynku. Ale bądźmy realistami - żaden z dzisiejszych menedżerów nie wyjedzie sam na tak długi czas - mówi Adam Hok, dyrektor Hotelu Zdrojowego Pro-Vita w Kołobrzegu.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Co dają hotele menedżerom, by mogli szybko wypocząć?

PODZIEL SIĘ


Autor: Paweł Oksanowicz

23 sie 2013 8:00


Pod względem poziomu stresu w biznesie Polska zajmuje drugie miejsce w Europie i dziewiąte na świecie. 85 procent naszych menedżerów skarży się na wypalanie zawodowe. Efektywność ich pracy wynosi 60 procent. Co zrobić, aby nie należeli oni do najbardziej zestresowanej grupy zawodowej w Unii Europejskiej?

Adam Hok, dyrektor Hotelu Zdrojowego Pro-Vita w Kołobrzegu: Zacznijmy od ostatnio często przywoływanej idei work - life balance. To nic innego, niż indywidualna harmonia i równowaga wewnętrzna, osobista przestrzeń do samorealizacji. I o ile definicja jest dla wszystkich taka sama, praktyka dla każdego wypadnie inaczej To bardzo ważne, żeby zrozumieć, że work - life balance jest wypadkową własnych potrzeb, doświadczeń, przemyśleń na temat modelu życia osobistego oraz sposobu i charakteru pracy.

O równowadze między czym a czym mówimy?

- Chodzi o harmonię między czterema strefami życia - życiem osobistym (ja dla siebie), zawodowym (ja i moja praca), życiem rodzinnym (ja i najbliżsi) oraz życiem społecznym (ja i otoczenie). Funkcjonując w tak dynamicznym środowisku, jakie mamy teraz, trudno oczekiwać, żeby wszyscy ludzie mieli ten balans podobnie ustawiony. U menedżerów często dominuje „ja i moja praca". I tutaj właśnie dla tej sfery trzeba szukać równowagi.

Czy każdy może ją ustalić indywidualnie?

- Autoanaliza jest bardzo potrzebna i stanowi bazę wyjściową do dalszego działania. Optymalny efekt uzyskuje się z profesjonalną pomocą zewnętrzną. Nasz hotel proponuje menedżerom programy odpowiadające tej sferze życia, która nazwałem „ja dla siebie". Czyli poza urlopem z rodziną, który jest niezbędny dla właściwych relacji z żoną, mężem i dziećmi. Menedżer raz w roku powinienem znaleźć czas tylko dla siebie. Nawet siedem dni na prawdziwy odpoczynek nakierowany na siebie. Bez ciągłych rozmów telefonicznych i odpisywania na służbowe mejle.

Czy siedem dni to niezbyt krótko dla stworzenia work - life balance?

- Work-life balance układamy przez całe nasze życie zawodowe i te siedem dni z pewnością nie wystarczy. Jednak mogą być one zdrowym impulsem do zmian - inspiracją do dalszej samodzielnej pracy. Oczywiste, że najlepiej, jeśli człowiek ma trzy tygodnie pełnego wypoczynku. Ale bądźmy realistami - żaden z dzisiejszych menedżerów nie wyjedzie sam na tak długi czas. Poza wyjątkowymi sytuacjami.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.