Brzoska: Tak długo jak ja jestem w firmie, nie stanie się ona typową korpo

– Każdy, kto ma coś do powiedzenia, może to powiedzieć wprost i nie zostanie za to zwolniony. Nawet jeżeli będzie to coś niepoprawnego politycznie – twierdzi Rafał Brzoska, prezes Integer.pl.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Brzoska: Tak długo jak ja jestem w firmie, nie stanie się ona typową korpo

PODZIEL SIĘ


Autor: Joanna Oreł

13 lis 2014 5:00


Sieć paczkomatów InPost coraz prężniej rozwija się na zagranicznych rynkach. Jesteście w ok. 20 krajach. Staliście się „typową” korporacją?

Rafał Brzoska, prezes Integer.pl: Nie. My nadal pozostajemy dużym start-upem. Start-upem, który dużo inwestuje, który rozwija się, ale cały czas jest start-upem. Dbamy więc o to, by panowała u nas atmosfera start-upowa. Unikamy komunikacji procesowej na rzecz komunikacji bezpośredniej. Dotyczy to również możliwości rozmowy zarówno ze mną, jak i z pozostałymi zarządzającymi. Pracownicy mają do nas dostęp, każdy z nich może przyjść i porozmawiać.

Pracownicy rzeczywiście przychodzą i rozmawiają, nawet jeżeli ich uwagi są krytyczne?

– Po pierwsze, każdy, kto ma coś do powiedzenia wprost, może to powiedzieć i nie zostanie za to zwolniony. Nawet jeżeli będzie to coś niepoprawnego politycznie.

Czytaj też: Pracownik klnie i obraża szefa. Zwolnić go, czy wysłuchać?

Chcemy nauczyć naszych ludzi myślenia „out of the box”, bo to dzięki ich pomysłom udało nam się zrealizować tak wiele nietypowych projektów, łącznie z próbą zastąpienia blaszki (chodzi o metalowe płytki powyżej 50 gramów, które dołączane były do listów i tym samym przesyłki nie mieściły się w kategorii wagowej zmonopolizowanej przez Pocztę Polską – przyp. red.) woreczkiem z piaskiem. To także był pomysł, który przyszedł oddolnie z organizacji.

Każdy pomysł pracowników jest realizowany?

– Każdy może przyjść z pomysłem. Warunek jest taki, że musi później pomysł ten obronić przed komitetem inwestycyjnym, który składa się z przedstawicieli zarządu, a także przedstawicieli kluczowych działów. Wtedy nawet najbardziej szalona inicjatywa ma szansę na realizację.

Czytaj też: Efektywne zarządzanie pomysłami pracowników ułatwia pracę i motywuje

To znaczy?

– Na przykład przyszedł do nas marketing z propozycją, że w sms-ach, które wysyłamy z informacją, że paczka jest na miejscu, podajemy prognozę pogody. Na przykład piszemy: „Jak będziesz odbierał paczkę to zabierz ze sobą parasol, bo będzie padał deszcz”. I to nie jest fejk, a prawdziwa prognoza pogody na najbliższe 12 godzin.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Mirek 2015-01-14 14:55:59

proszę, dowiedziałem się, że po skończeniu 50-tki nie nadaję do pracy- tracę motywację. panie brzoska, opowiada pan takie głupoty a później rekruterzy wbijaja to sobie do głowy i tak podchodzą do selekcji pracowników. najgorsze jest uogólnianie, każdy jest inny i proszę to brać pod uwagę.

REKLAMA