ArcelorMittal: młodzi ludzie nie mają podstawowych kompetencji

– Nie znają języków, nie potrafią współpracować w grupie i mają problem z przełożeniem wiedzy na praktykę – ocenia kompetencje młodych ludzi Anna Wyczesany, dyrektor Biura Rekrutacji i Szkoleń ArcelorMittal Poland.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

ArcelorMittal: młodzi ludzie nie mają podstawowych kompetencji

PODZIEL SIĘ


Autor: Anna Goc

11 paź 2013 6:37


Z jakich programów mogą korzystać młodzi ludzie zainteresowani współpracą z ArcelorMittal?

Anna Wyczesany, HR Project Manager ArcelorMittal Poland: Od 2008 r. realizujemy Program edukacyjny zainstaluj się, w którego ramach oferujemy studentom kierunków technicznych praktyki i płatne staże. Z praktyk mogą skorzystać studenci, roczne staże są przeznaczone dla absolwentów szkół wyższych.

Na program składają się także działania edukacyjne: spotkania, warsztaty, analizy case study, lektoraty języka angielskiego czy gry edukacyjne. Z praktyk korzysta około 200 osób rocznie. Każdy ma swojego opiekuna i program praktyki, nad którym opiekun sprawuje pieczę.

Czytaj też: W Polsce nie ma dobrych ludzi do pracy

Kiedy młodzi ludzie zaczynają myśleć o zdobywaniu doświadczeń na rynku pracy?

- Ich zainteresowanie rynkiem pracy możemy ocenić na podstawie obserwacji aktywności w klubach ArcelorMittal, które prowadzimy w czterech uczelniach w Polsce: Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, Politechnice Śląskiej oraz Politechnice Wrocławskiej i Politechnice Krakowskiej.

Są osoby, które już na początku studiów zaczynają być bardzo świadome tego, jak planować swój rozwój zawodowy. Na drugim, trzecim roku bardzo często próbują się już zbliżyć do pracodawcy. Jednak zdecydowana większość studentów zaczyna myśleć o nawiązaniu współpracy dopiero pod koniec studiów. Rocznie od osób świeżo po studiach otrzymujemy około dwóch tysięcy CV.

Ci, którzy nawiązują kontakt z pracodawcą na pierwszym roku studiów wychodzą na tym lepiej zawodowo czy przeciwnie - łącząc uczelnię z pracą nie robią dobrze ani jednego, ani drugiego?

- Młodzi ludzie, którzy od początku studiów są aktywni na rynku pracy albo nawet już w szkołach średnich interesują się możliwością nawiązania współpracy z pracodawcą, zdobywają umiejętność poruszania się w świecie biznesu, wiedzę i kontakty, pracują na swój wizerunek. W ogólnym rozrachunku wychodzą na tym lepiej.

Przekłada się to na ich rozwój zawodowy. Czują się zwykle swobodniej na rozmowach rekrutacyjnych, mają większą wiedzę o tym, czego oczekują pracodawcy, mają także lepszą świadomość biznesu.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

2 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

tyrystor 2017-01-29 22:28:57

Z tego co widzę to specjaliści od rekrutacji nie lepsi, a może tacy są bo takich rekrutujecie ? Tak, najlepiej jakby przyszedł po studiach znał 5 języków w tym hinduski , miał 20 lat praktyki i był elektronikiem, mechanikiem, informatykiem , hydraulikiem i jeszcze cieślą w jednym, a w wolnych chwilach tzn. w czasie przerwy wiązał krawaty ! Przychodzi młody człowiek , należy przyjąć że zdolny i ambitny , bo studia techniczne nie są łatwe , każdy kto kończył wie i co dostaje w zamian ? - 2100 brutto ? Zatrudnienie przez manpower, czy synergy , kolesiostwo jeśli chodzi o awans , kliki ? Dawniej był taki fajny zwyczaj, że "nowemu" pracownikowi jak przychodził dawano opiekuna, który dostawał dodatek , a więc to robił bardzo chętnie i wdrażał go, integrował i przystosowywał do pracy i tak rodził się w pełni przydatny wartościowy pracownik , a dzisiaj śmiech na sali najłatwiej narzekać i mieć tylko oczekiwania ....zapomniał wół jak cielęciem był, przyjdzie to by go w łyżce wody utopili ....niestety bolączką dzisiejszą zakładów pracy jest ZŁE ZARZĄDZANIE , skąd się to bierze, a no stąd, że na stanowiskach POciotki , beztalencia, a zdolni użerają się z rzeczywistością albo grzeją miejsce w pośredniaku, albo wyjeżdżają ( na szczęście już mniej ) . Tak więc zarządzanie, zarządzanie i jeszcze raz zarządzanie....do bani ! Tyle w temacie !

Cetzal2013 2013-10-19 22:13:17

Jak się nie wie co się chcę, to mimo wszystko dostaje się ostatki

REKLAMA