Adam Krzanowski, Grupa Nowy Styl: Jeżeli ktoś we wszystkim mi przytakuje, choć uważa inaczej, to jest to katastrofa

– Nie oszukujmy się, jeżeli zatrudniam jakiegoś specjalistę w jakimś dziale, to ten specjalista musi być mądrzejszy ode mnie w dziedzinie, w której wykonuje swoją pracę – mówi Adam Krzanowski, prezes grupy Nowy Styl.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Adam Krzanowski, Grupa Nowy Styl: Jeżeli ktoś we wszystkim mi przytakuje, choć uważa inaczej, to jest to katastrofa

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

15 lis 2015 21:41


Mówi się, że szefowie polskich firm – podobno już rzadziej, ale jednak wciąż – lubują się w folwarcznym stylu zarządzania. Nie znoszą sprzeciwu, nie słuchają ludzi, lubią "potakiwaczy". A jak to jest z panem?

Adam Krzanowski, prezes Grupy Nowy Styl: – My jesteśmy firmą, która lubi pracować z ludźmi – i mówię to nie tylko w swoim imieniu, ale i całego zarządu. Wręcz uczymy ludzi, żeby się z nami nie zgadzali albo żeby mieli odwagę się z nami nie zgadzać. Jeżeli ktoś przychodzi do mnie i we wszystkim mi przytakuje, choć uważa inaczej, choć ma inny pomysł, to jest to katastrofa. Nie oszukujmy się, jeżeli ja zatrudniam jakiegoś specjalistę, w jakimś dziale, to ten specjalista musi być mądrzejszy ode mnie w dziedzinie, w której wykonuje swoją pracę. Jakby był na moim poziomie, to by było bez sensu.

Zespół ludzi ma się składać z wielu bardzo dobrych specjalistów i menedżerów, którzy nimi zarządzają. Jeżeli bierzesz kogoś, to po to, żeby on ci coś powiedział, wyjaśnił, doradził. Ten ktoś widzi, że od niego się wręcz wymaga otwartości, a nie, że się go tłamsi. Znam przypadki z różnych firm – nie tylko w Polsce – gdzie menedżment narzuca pewne rzeczy z góry i wcale nie chce słuchać. Wręcz jak ktoś próbuje coś powiedzieć, to go po prostu tłamsi, albo jak w ogóle nie mówi jego językiem, to nawet nie waha się go wyrzucić z pracy.

A czy to nie wynika z tego, że taki menedżer się boi, że straci autorytet?

– Tak, ale to jest głupie. Jest jedna bardzo ważna rzecz – rozróżnienie bycia menedżerem od bycia specjalistą. Dlaczego dzisiaj najwięcej na świecie płaci się menedżerom, a nie specjalistom? Ponieważ oni muszą potrafić połączyć duże zespoły, stworzyć strategię, motywować ludzi, ale naprawdę nie muszą być przy tym specjalistami w pewnych obszarach. Tylko że kiedy będą odnosić sukcesy? Kiedy będą zatrudniać bardzo dobrych specjalistów bądź menedżerów mniejszych zespołów, którzy będą potrafili tę kreatywność z ludzi wyciągać. Jeżeli ktoś myśli, że jeśli jest prezesem, to musi się na wszystkim znać, to jest to błędne założenie samo w sobie.

Jeżeli będzie tak uważał, to prędzej czy później wyrzuci z pracy wszystkich specjalistów, bo będą mądrzejsi od niego. Jeśli ktoś się kształcił w danym kierunku i jest np. szefem działu inżynierów, to trudno, żebym ja był od niego mądrzejszy, ja się w ogóle na tym nie znam.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Pracownik 2015-12-12 20:46:35

Generalnie czytając ten wywiad zastanawiam się jak bardzo zbieżny z rzeczywistością jest wizerunek firmy przedstawiany przez Pana Prezesa.

REKLAMA