Zbyt radykalne podniesienie płacy minimalnej to straty dla gospodarki

Dziś rząd zamierza zająć się wysokością płacy minimalnej w przyszłym roku. Pracodawcy podkreślają, że poziom tego wynagrodzenia w Polsce już jest wyższy niż w podobnych pod względem gospodarczym krajach Europy Środkowo-Wschodniej i nie jest wskazane jego radykalne podnoszenie, bo to oznacza groźbę zwolnień, zwłaszcza w biedniejszych regionach kraju.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Zbyt radykalne podniesienie płacy minimalnej to straty dla gospodarki

PODZIEL SIĘ


Autor: Newseria.pl

11 cze 2013 10:13


– Jeżeli podnosilibyśmy płacę minimalną szybciej, to możemy doprowadzić do większego bezrobocia na terenach wschodniej Polski, terenach słabych gospodarczo oraz wśród ludzi o niskich kwalifikacjach – podkreśla Jeremi Mordasewicz, ekspert rynku pracy Konfederacji Lewiatan.

W praktyce zwiększenie poziomu płacy minimalnej oznacza, że pracownicy powinni pracować bardziej wydajnie, aby zarobić na wyższe płace, albo też ich pracodawcy muszą podnieść ceny swoich towarów czy usług. Jak mówi Mordasewicz – dla pracodawców ze wschodnich terenów Polski podniesienie tego wynagrodzenia nawet o minimum ustawowe, czyli 88 zł brutto stanowi problem. Tłumaczą, że nie są w stanie podnieść o tyle swoich cen.

Dodatkowo pracodawcy przypominają, że pracownik musi wytworzyć więcej niż wynosi jego pensja brutto – część jego pracy idzie na poczet przychodów firmy, która z tego musi opłacić inne koszty.

 – Na terenach wschodniej Polski, gdzie jest niska siła nabywcza ludności, gdzie pracuje sporo osób o bardzo niskich kwalifikacjach, nie wypracują one dla swojego pracodawcy ponad 3 tys. zł miesięcznie. A tyle muszą, jeżeli płaca minimalna, jak obecnie, wynosi 1600 zł. Tu trzeba uwzględnić składki na ubezpieczenia społeczne, podatki, ale również urlop czy absencję chorobową – wyjaśnia Jeremi Mordasewicz.

Dlatego ważne jest dla nich, aby wzrost nie był wyższy niż do 1688 zł brutto – o tyle zgodnie z ustawą pensje muszą wzrosnąć minimalnie. Związki zawodowe chcą, by płaca minimalna wynosiła 1720 zł.

 – Zbyt duże podniesienie płacy miminalnej oznacza, że ci pracodawcy nie są w stanie podnieść o tyle ceny za swoje produkty czy usługi. Trzeba zatem pamiętać, że kiedy płaca minimalna przekracza 40 proc. przeciętnego wynagrodzenia, ale w danym regionie, a nie w całym kraju, rozpoczyna się zwalnianie pracowników o niskich kwalifikacjach – podkreśla ekspert Lewiatana

Relacje płacy minimalnej i przeciętnego wynagrodzenia są różne w zależności od regionu. Mordasewicz wyjaśnia, że w skali całego kraju wskaźnik ten jest nieco powyżej 40 proc., jednak w poszczególnych powiatach jest jeszcze wyższy.

 – Są powiaty, w których płaca minimalna przekracza 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia, to jest zazwyczaj już poziom nieakceptowalny i albo pracownicy przechodzą do szarej strefy, albo są po prostu zwalniani – mówi Jeremi Mordasewicz.
CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA