Zawrotne tempo wzbogacania się krezusów pogłębia przepaść społeczną

Jeszcze 30 lat temu dochody 5 proc. najbogatszych były 16 razy wyższe niż 20 proc. najbiedniejszych. Teraz są 28 razy wyższe - informuje "Gazeta Wyborcza".
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Zawrotne tempo wzbogacania się krezusów pogłębia przepaść społeczną

PODZIEL SIĘ


Autor: Przegląd prasy/Gazeta Wyborcza

15 kwi 2013 10:17


- Między 1979 a 2007 r. dochód przeciętnej amerykańskiej rodziny wzrósł o 62 proc., ale dochody najzamożniejszego 1 proc. gospodarstw domowych skoczyły aż o 275 proc. Ilość pieniędzy, którymi dysponuje najbiedniejsza część społeczeństwa USA, wzrosła tylko o 18 proc. - punktuje Doug Beal z Boston Consulting Group.

Tylko w 2012 r. na kontach stu najbogatszych miliarderów pojawiło się łącznie 240 mld dolarów.

Raporty ONZ i OECD wskazują, że chociaż biedniejsze społeczeństwa gonią bogatsze, to w wielu przypadkach rosną nierówności dochodowe wewnątrz krajów.

- Tendencja ta dotyczy także rozwoju w Polsce. Doganiamy UE, ale różnice między województwami się zwiększają. Polskę ciągnie w górę rozwój kilku metropolii, na czele z Warszawą, która wysysa potencjał Mazowsza. Podobnie Kraków w Małopolsce czy Trójmiasto na Pomorzu - wypowiada się na łamach "GW" Stanisława Golinowska, ekonomistka badająca rynki pracy, ochronę zdrowia i politykę społeczną.

- Pewna kontrola tego zróżnicowania (regulacja i zwłaszcza odpowiedni system podatkowy) jest potrzebna. Gdy bardzo wysokie zarobki niektórych grup są nieakceptowane, a przy tym nieuzasadnione większymi kompetencjami i odpowiedzialnością, są w społecznym odbiorze nie tylko niesprawiedliwe, ale wręcz nieprzyzwoite. Sprzyja to frustracji, narusza spokój społeczny, cofa zgodę na reformy - wylicza prof. Golinowska.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.