Wzrosty wynagrodzeń w 2014 będą niższe niż w 2013 roku

Niższe będą również podwyżki dla najwyższej kadry zarzadzającej niż dla kierowników i wykwalifikowanych specjalistów. Wynika to z faktu, że właśnie dla tej grupy najwięcej firm planuje zamrożenie płac zasadniczych.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Wzrosty wynagrodzeń w 2014 będą niższe niż w 2013 roku

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

26 wrz 2013 11:26


Według najnowszego badania Aon Hewitt Global Salary Increase Survey firmy działające na polskim rynku planują w tym roku podwyżki wynagrodzeń średnio o 4,1%. Biorąc pod uwagę szacowaną w całym roku 2013 wysokość indeksu wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych na poziomie 0, 9%, realna średnia podwyżka wyniesie 3,2%. Jest to znaczący wzrost w stosunku do roku poprzedniego, gdy realne podwyżki wyniosły tylko 1,6%.

- W Polsce wzrosty rzędu 4 - 4,2 proc. obserwujemy już od kilku lat - jest to poziom wzrostu zarówno deklarowany przez firmy na początku roku, jak i konsekwentnie przez nie realizowany - komentuje Katarzyna Stasińska, starszy konsultant w Aon Hewitt.

- Planowany na 2014 rok poziom po raz pierwszy od dłuższego czasu jest niższy. Powodem tak nieznacznych wzrostów w bieżącym roku oraz ostrożnych szacunków na rok 2014 są nadal częste na polskim rynku praktyki zamrażania płac - dodaje Stasińska.

Raczej premie niż podwyżki

Średnie podwyżki dla najwyższej kadry zarządzającej będą niższe niż dla kierowników i wykwalifikowanych specjalistów. Wynika to z faktu, że właśnie dla tej grupy najwięcej firm planuje zamrożenie płac zasadniczych. Drugą „poszkodowaną" grupą będą pracownicy fizyczni - różnica między średnią podwyżek z uwzględnieniem firm, które ich nie przyznają, a średnią tylko dla oferujących podwyżki pracownikom fizycznym wynosi 0,4 punktu procentowego.

- W obliczu niepewnych wyników biznesowych, wiele organizacji woli przyznawać pracownikom większe premie lub nagrody zamiast zwiększania stałych kosztów operacyjnych. Inną powszechną praktyką, szczególnie w przypadku stanowisk fizycznych jest tzw. premia regulaminowa, będąca de facto stałym dodatkiem do płacy, ale nie pensją sensu stricte - komentuje Magdalena Dziekańska, starszy konsultant w Aon Hewitt.

- Niestety taka „premia" raczej nie zmniejsza kosztów pracodawcy, a z perspektywy celu premiowania stanowi bardziej karę (gdy jej nie ma) niż motywator - dodaje Dziekańska.

Firmy rodzinne działające na polskim rynku planują przyznać mniejsze podwyżki niż oddziały międzynarodowych koncernów, jak wynika z badania Aon Hewitt.

- Jest to niewątpliwie spowodowane niestabilną sytuacją rodzimego biznesu, który zdaje się wstrzemięźliwie podchodzić do informacji na temat końca kryzysu w Polsce czy trwałego ożywienia gospodarczego - dodaje Dziekańska.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.