Wynagrodzenia w rządzie, PO: Proponowane przez PiS podwyżki są zbyt duże

• PO złożyła wniosek o odrzucenie projektu PiS dot. wynagrodzeń dla prezydenta, premiera, ministrów.
• Projekt przewiduje, że wynagrodzenia osób zajmujących kierownicze stanowiska w państwie będą uzależnione od sytuacji gospodarczej.
• PiS przekonuje, że zmiany są konieczne.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Wynagrodzenia w rządzie, PO: Proponowane przez PiS podwyżki są zbyt duże

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/AT

20 lip 2016 8:24


Sejm we wtorek wieczorem (19 lipca) debatował nad projektem dot. wynagrodzeń dla VIP-ów. Projektowane rozwiązanie dotyczyć ma m.in. prezydenta, premiera, ministrów, wiceministrów, posłów i senatorów. Projekt obejmuje też osoby, które podlegają ustawie o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe, czyli m.in. wojewodów, szefa NBP, prezesa NIK i NBP.

Projekt przewiduje też wprowadzenie wynagrodzenia dla małżonki prezydenta; miałoby ono wynosić 55 proc. wynagrodzenia przysługującego prezydentowi. Byłemu prezydentowi ma przysługiwać dożywotnio miesięczne uposażenie w wysokości 75 proc. kwoty wynagrodzenia urzędującego prezydenta.

Zgodnie z projektem wynagrodzenia osób zajmujących kierownicze stanowiska w państwie będą uzależnione od sytuacji gospodarczej: w czasie koniunktury będą oni zarabiać więcej, a podczas kryzysu mniej.

"Dzisiaj wiceminister otrzymuje 7 tysięcy złotych netto, a zarządza czasem nawet kilkunastomiliardowymi budżetami. Mamy więc sytuację, że ta pensja - delikatnie mówiąc - często powoduje, że najlepszych fachowców z rynku bardzo ciężko namówić do pracy w rządzie" - mówił poseł wnioskodawca Łukasz Schreiber (PiS) podczas debaty w Sejmie.

Czytaj tez: Podwyżki dla rządu są kompletnie niezrozumiałe

Projekt poparł Artur Soboń (PiS), który podkreślał, że obecny system wynagradzania pracowników najwyższego szczebla administracji państwowej wymaga zmian. "To jest system sprawiedliwy i motywujący do pracy" - mówił o zaproponowanych w projekcie rozwiązaniach.

Monika Wielichowska (PO) złożyła wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu. Jej zdaniem proponowane podwyżki są zbyt duże. "Zastaliście finanse publiczne w dobrym stanie, takim, że pozwalacie sobie na rozdawnictwo (...). To niegodne, nieuczciwe i niesprawiedliwe. Uprawiacie Himalaje hipokryzji" - zwróciła się do posłów PiS.

Jakub Kulesza (Kukiz'15) przekonywał, że posłowe nie powinni dostać podwyżek, dopóki nie zostanie podniesiona kwota wolna od podatku. "Zacznijmy od obniżania podatków, a później zajmijmy się własnymi kieszeniami" - apelował.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA