Wynagrodzenia marszałków za obsługę świadczeń i 500 plus na nowych zasadach

• Od 2017 r. będzie nowy model wynagradzania marszałków za obsługę świadczeń rodzinnych i 500 plus - mówi minister rodziny Elżbieta Rafalska.
• Resort proponuje stałą im kwotę ok. 140 zł za sprawę.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Wynagrodzenia marszałków za obsługę świadczeń i 500 plus na nowych zasadach

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/AT

5 wrz 2016 15:06


Do tej pory marszałkowie otrzymywali za sprawę prowadzoną w ramach koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego tyle środków, ile zgłosili (koordynacja systemów zapobiega jednoczesnemu pobieraniu świadczeń o charakterze rodzinnym na te same dzieci w dwóch państwach - red.). Według MRPiPS koszty obsługi rosły nieproporcjonalnie do wzrostu liczby spraw, były też duże dysproporcje między regionami.

W poniedziałek (5 września) szefowa MRPiPS spotyka się w tej sprawie z przedstawicielami urzędów marszałkowskich.

Czytaj też: lle zarabiają urzędnicy w Polsce?

Świadczenia z programu 500 plus wypłacane są przez gminy lub powiaty (w przypadku świadczeń dla rodzin zastępczych). Marszałkowie zajmują się natomiast ustalaniem prawa do świadczeń w przypadku rodzin, z których jedno z rodziców pracuje za granicą. Są to zadania zlecone przez administrację rządową, a ich koszty pokrywane są ze środków budżetowych.

Gmina, która ustala prawo do świadczeń i je wypłaca, otrzymuje procentową prowizję od wypłat (3 proc. w przypadku świadczeń rodzinnych, a w przypadku świadczeń wychowawczych 2 proc. w tym roku i 1,5 proc. od 2017 r.); powiaty otrzymują 1 proc. prowizji.

Rafalska podkreśliła, że samorząd województwa nie wypłaca świadczeń, ale ustala, czy wobec danej rodziny występuje tzw. koordynacja systemów zabezpieczenia społecznego, dlatego też brak jest możliwości określenia prowizji jako procent od wypłaconych świadczeń. Do tej pory - jak wyjaśniła minister - marszałkowie otrzymywali tyle pieniędzy na obsługę tego zadania, ile zgłosili.

Czytaj też: Stawki wynagrodzenia dla pracowników samorządowych zostaną ujednolicone?

Okazało się, zgłaszane zapotrzebowanie z roku na rok było coraz wyższe - w 2008 r. wyniosło 8,2 mln zł, natomiast w 2015 r. niemal 25 mln zł, co oznacza wzrost o 300 proc. "Ale jak przenalizowaliśmy wzrost spraw, które zostały rozpatrzone, to okazało się, że wzrósł o 193 proc. A więc koszty obsługi wzrosły nieproporcjonalnie do wzrostu liczby spraw" - wyjaśniła Rafalska.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA