Wojtyła: Podwyżka płacy minimalnej o 100 zł to zabieg PR-owy rządu

Niskie płace to nie tylko problem pracowników, ale jedna z głównych barier rozwoju gospodarczego naszego kraju. Tymczasem z roku na rok rośnie liczba Polaków zarabiających na poziomie ustawowego minimum lub nawet poniżej tego progu - alarmuje "Solidarność".
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Wojtyła: Podwyżka płacy minimalnej o 100 zł to zabieg PR-owy rządu

PODZIEL SIĘ


Autor: AT

19 cze 2015 9:30


Rząd zaproponował, aby minimalne wynagrodzenie za pracę w przyszłym roku wzrosło o 100 zł brutto i wyniosło 1850 zł. To kilkakrotnie mniej od najniższej płacy w zachodnich krajach Unii Europejskiej i znacznie poniżej 50 proc. średniego wynagrodzenia, czyli poziomu zalecanego przez Międzynarodową Organizację Pracy.

- Te 100 zł brutto jest z pewnością dobrym zabiegiem piarowskim, ale ci, którzy pracują, którzy błąkają się na umowach cywilnoprawnych, którzy szukają pracy, potrafią najlepiej ocenić, ile ta propozycja jest warta - mówi prof. Jan Wojtyła z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach.

Dla kogo płaca minimalna?

Jak wskazuje prof. Wojtyła, ważną kwestią przy dyskusji nad poziomem ustawowej płacy minimalnej jest odpowiedź na pytanie, kogo tak naprawdę ona dotyczy.

- Targowanie się o 50 zł w lewo czy w prawo jest kwestią drugorzędną. Regulowane ustawą minimalne wynagrodzenie dotyczy tylko pracowników zatrudnionych na podstawie umowy o pracę. A jest jeszcze ogromna i stale rosnąca rzesza polskich pracowników zatrudnionych na umowach cywilnoprawnych, które ja nazywam „umowami wyzysku”. W ich przypadku nikt się nie pyta, ile godzin dziennie, w jakich warunkach i za ile pracują. Te kwestie trzeba uregulować. W innym przypadku podnoszenie płacy minimalnej może stać się dla pracodawców dodatkową zachętą do zatrudniania pracowników na umowy cywilnoprawne - zaznacza naukowiec.

Jedyna szansa na podwyżkę

Niemniej jednak w przypadku wielu osób ustawowe podwyższenie płacy minimalnej stanowi jedyną realną szansę na wzrost pensji - informuje "Solidarność". Liczba polskich pracowników otrzymujących wynagrodzenie na poziomie płacy minimalnej konsekwentnie rośnie od wielu lat.

Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że o ile w 2007 roku takich osób było nieco ponad 200 tys., to w 2013 roku ich liczba wrosła ponad dwukrotnie - do poziomu blisko 436 tys. osób. Z kolei jak wyliczył Eurostat, odsetek pracowników otrzymujących wynagrodzenie nieprzekraczające 105 proc. najniższej płacy wynosi w Polsce niemal 10 proc. ogółu zatrudnionych i jest jednym z najwyższych w całej Unii Europejskiej.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

kb 2015-06-20 10:25:17

Dlaczego Państwo toleruje umowy wyzysku i pozwala robić z Polaków niewolników. To rządzący są temu winni. Oni zajmują się jedzeniem osmiorniczek za nasze podatki.

REKLAMA