Wiek emerytalny powinien być wydłużany, a nie skracany?

• Według Elżbiety Mączyńskiej, prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego ludzie obawiają się utraty pracy, dlatego też opowiadają się za skróceniem wieku emerytalnego.
• Zdaniem ekonomistki szybsze przechodzenie na emeryturę jest ekonomicznie, społecznie i demograficznie niesłuszne.
• Z kolei Beata Szydło uważa, że rząd jest przygotowany, by w tym roku przyjąć projekt ws. obniżenia wieku emerytalnego.

REKLAMA
Puls HR Puls HR

Wiek emerytalny powinien być wydłużany, a nie skracany?

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/jk

2 mar 2016 9:38


Premier Beata Szydło poinformowała w ostatnich dniach, że rząd jest przygotowany, by w tym roku przyjąć projekt ws. obniżenia wieku emerytalnego. Jak dodała, obniżenie wieku emerytalnego to jedno z głównych zobowiązań wyborczych PiS, a także prezydenta.

W Sejmie trwają prace nad prezydenckim projektem, który zakłada obniżenie wieku emerytalnego dla kobiet do 60 lat i mężczyzn do 65 lat. - Jesteśmy przygotowani na to, żeby ten projekt został uchwalony w tym roku i żebyśmy mogli od 2017 roku mieć zmieniony system - powiedziała szefowa rządu.

- Ludzie chcą mieć jakąś elementarną pewność dochodów, dlatego było tak wielu zwolenników tego, żeby skracać wiek emerytalny. Obawiają się bowiem bezrobocia. Obawiają się utraty pracy, zwłaszcza w wieku okołoemerytalnym. Dlatego też opowiadają się za skróceniem wieku emerytalnego, nawet za cenę niższego wymiaru emerytury - mówi Mączyńska.

- Moim zdaniem skracanie wieku emerytalnego jest ekonomicznie, społecznie i demograficznie niesłuszne. Dużo ważniejsze są działania na rzecz takiego rozwoju rynku pracy, by ludzie nie mieli obawy o utratę pracy. A to zależy od ogólnego rozwoju gospodarki, polityki społeczno-demograficznej, polityki przestrzennego zagospodarowania kraju, polityki mieszkaniowej i wielu innych czynników - wylicza profesor.

Wskazuje także, że coraz mniej jest zawodów, które wymagają pracy fizycznej. - Kiedyś mówiło się o pracowniku fizycznym i umysłowym. W tej chwili już nie ma takiego podziału, bo coraz więcej zawodów jest nasyconych różnego rodzaju technologiami, które wyręczają człowieka w pracach uciążliwych, w pracach fizycznych. W związku z tym może być lepiej wykorzystany potencjał intelektualny - wyjaśnia.

Według niej wiek emerytalny powinien być wydłużany, a nie skracany, jednocześnie powinien być bardziej elastyczny i dawać wybór pracownikowi, kiedy przejdzie na emeryturę. Kluczowa jest w jej ocenie dbałość o rynek pracy - o to, by pracownik w wieku okołoemerytalnym nie obawiał się utraty zatrudnienia.

- Możemy zauważyć w swoim środowisku, jak wiele jest osób, które chciałyby pracować dłużej niż te 67 lat już teraz, choć w tej chwili jeszcze nikogo nie obowiązuje wiek 67 lat. Ludzie wiedzą i czują, że mają potencjał i mogą być zawodowo przydatni - mówi.

Mączyńska podkreśla, że bardzo ważne jest tworzenie sprzyjającego seniorom otoczenia, w którym mogliby optymalnie wykorzystać swój potencjał zawodowy. - To jest niezbędne w każdym kraju, w którym dokonuje się proces starzenia społeczeństwa. On się dokonuje, wobec czego trzeba tworzyć rozwiązania, które takim ludziom umożliwią aktywność zawodową - wskazuje.

W 2012 roku koalicja rządząca PO-PSL podniosła wiek emerytalny dla kobiet i mężczyzn do 67 lat.

Podobał się artykuł? Podziel się!

3 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

60latka 2016-03-02 14:52:49


Po pierwsze- Ja starsza umawiałam się z Państwem na emeryturę 60 lat i to są moje prawa nabyte.Więc reformę trzeba wdrożyć ale dla osób obecnie ok 40 letnich a nie 60 letnich, to będzie sprawiedliwe i normalne.
Po drugie - dostałam info z ZUSu ,że jak przepracuję jeszcze 2 lata to mi emerytura wzroście o 150 zł !(tyle co dewaluacja) A w tym czasie wpłynie do ZUSu ode mnie 24000zł. Umiesz liczyć ,co ja mogę za te 24 tys. zatrzymane odłożyć na prawdziwą emeryturę a nie jałmużnę???

maria 2016-03-02 11:37:59

Od czterech lat wydłużono wiek emerytalny. Tylko gdzie mają znaleźć pracę osoby powyżej pięćdziesiątego roku życia.Mam wśród znajomych ludzi w wieku 55 +. Po zwolnieniach grupowych - którzy po kliku latach ciągle szukając pracy nadal jej nie mają lub dostali pracę w swoim zawodzie po 8 zł za godzinę bez żadnej umowy. Pytam jaka będzie ich emerytura? Może czas zająć się pracownikami bez żadnych umów. Ci pracodawcy oszukują nie tylko pracownika ale i państwo. Pisząc ten tekst mam na myśli nie Warszawę ale male miejscowości Polski wschodniej.

Paula 2016-03-02 10:14:11

Pracuję w doradztwie personalnym , prowadzimy rekrutacje dla firm, sami młodzi ludzie. Kiedy mamy kandydata lat od 50 to od razu odrzucamy , bo ten jest może dobry ale "za stary" !Jeśli tak myślą wszyscy klienci, to gdzie mają pracować jeszcze przez 17 lat ci kandydaci , którzy stracili pracę w wieku 50+ ? Siedemnaście lat w ubóstwie i poniżeniu !!!!? przy roznoszeniu ulotek czy na wartowni jak mój tata inżynier ?aż wreszcie chorzy i biedni doczekają emerytury. A mogliby odłożone pieniądze dzieciom przekazać.

REKLAMA