W Polsce potrzebny jest odpowiedni system dobrowolnych ubezpieczeń emerytalnych

W 2060 roku zgromadzone w ZUS środki mogą nie wystarczyć na świadczenie w wysokości minimalnej emerytury dla 25-50 proc. osób przechodzących na emeryturę.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

W Polsce potrzebny jest odpowiedni system dobrowolnych ubezpieczeń emerytalnych

PODZIEL SIĘ


Autor: jk

28 sty 2015 9:19


W tym roku w Polsce liczba emerytów sięgnie 5,2 mln osób, a liczba ubezpieczonych podlegających ubezpieczeniu emerytalnemu wyniesie około 14,7 mln osób. W chwili obecnej na jednego emeryta przypadają około trzy osoby, za które odprowadzane są składki. W 2050 roku proporcje te zmienią się na tyle, że pierwsza grupa zwiększy się o milion, a druga zmniejszy się aż o 2 mln osób.

Na jednego emeryta będzie więc przypadało już tylko około dwie osoby, za które odprowadzane są składki, a prognozy mówią, że liczba ta będzie dalej maleć. Szacuje się, że w 2060 roku zgromadzone w ZUS środki mogą nie wystarczyć na świadczenie w wysokości minimalnej emerytury dla 25-50 proc. osób przechodzących na emeryturę.

Czytaj też: Gdzie emerytura zastępuje pensję w największym stopniu?

Zdaniem ekspertów firmy doradczej Deloitte te pesymistyczne prognozy oraz zjawisko skądinąd pozytywne - systematycznego wydłużania się życia Polaków wskazują na silną potrzebę dodatkowego, samodzielnego oszczędzania na starość.

Warunkiem koniecznym, który pozwoli uniknąć katastrofy emerytalnej jest stworzenie prostego, trwałego, bezpiecznego III filaru, który zachęci Polaków do zadbania o swoją przyszłą emeryturę. Oszczędzanie powinno stać się popularne i modne.

W 2013 roku liczba Polaków wynosiła blisko 38,5 mln osób. Według prognoz Głównego Urzędu Statystycznego (Prognoza ludności na lata 2014-2050, opracowana 2014 r.) za 35 lat liczba ta zmniejszy się o około 4,55 mln osób. W tym czasie w strukturze demograficznej dojdzie do poważnych zmian.

Znacznie zwiększy się liczba osób starszych, tych po 65. roku życia. Szacuje się, że w 2050 roku ich udział w strukturze demograficznej będzie wynosił 32,7 proc., w porównaniu do 14,7 proc. na koniec 2013 roku.

-Od 1991 roku średnie dalsze trwanie życia 67-letnich kobiet wydłużyło się o prawie cztery lata, a mężczyzn o trzy lata. Zjawisko to rodzi wiele pytań i wyzwań, które mają wpływ na różne obszary naszego życia społecznego, gospodarczego i politycznego. Wiemy na pewno, że musi się zmienić rola osób starszych na rynku pracy, tak, aby po przejściu na emeryturę nie doświadczały one ubóstwa. Świadczenia społeczne nie nadążą bowiem za kosztami utrzymania przyszłych emerytów” – wyjaśnia Renata Onisk, Aktuariusz, partner w dziale usług aktuarialnych Deloitte.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.