W Lombardii maszyniści zarabiają więcej, jeśli pociąg ma opóźnienia

W Lombardii na północy Włoch maszyniści lokalnych pociągów zarabiają więcej, jeśli mają opóźnienia.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

W Lombardii maszyniści zarabiają więcej, jeśli pociąg ma opóźnienia

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

2 mar 2015 8:24


Tym samym wyjaśniono zagadkę często spóźniających się pociągów, którymi codziennie dojeżdża około 600 tysięcy osób.

To są "kontrakty do góry nogami"- podkreślają media informując o zasadach pracy maszynistów pociągów regionalnych w Lombardii, zatrudnionych w spółce Trenord.

Największym absurdem tych kontraktów jest to, że zamiast zachęcać do punktualności, wręcz motywują ich do spóźnień.

Do 2011 roku każdy za godzinę prowadzenia pociągu otrzymywał 10,10 euro. Jednak od 2012 roku, co dopiero teraz ujawniło lokalnej prasie kilku pracowników firmy, nowe zasady stanowią, że ich stawka za dwie pierwsze godziny wynosi po 6 euro. Ale już za trzecią godzinę otrzymują 9 euro, a za czwartą 12.

Czytaj też: Maszynista pilnie poszukiwany

Umowy przewidują także specjalne premie za dodatkowe godziny pracy. Jeden z maszynistów następująco wytłumaczył mechanizm miejscowemu dziennikowi: "Jeśli będę przestrzegał rozkładu jazdy, zgodnie z którym z Mediolanu do Mantui jadę 3 godziny i 40 minut, zarobię mniej niż wtedy, gdy przyjadę z opóźnieniem. A co gorsza, jeśli przyjadę przed czasem, odbiorą mi 20 centów za każdą minutę".

Wystarczy, że pociąg spóźni się 20 minut i wtedy prowadzący zarobi dodatkowo 13 euro. Punktualność nam się nie opłaca - przyznają maszyniści.

Po tym, gdy sprawa kontraktów została nagłośniona i uznana za skandal, kierownictwo spółki nie wykluczyło, że podejmie próbę ich zmiany.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA