To szef powinien wiedzieć, że zasługuję na więcej, czyli cała prawda o podwyżkach

Na kwestię podwyżek inaczej spogląda pracodawca, a inaczej pracownik. Czy zatem da się rozwiązać problem tak, aby obie strony były zadowolone?
REKLAMA


Puls HR Puls HR

To szef powinien wiedzieć, że zasługuję na więcej, czyli cała prawda o podwyżkach

PODZIEL SIĘ


Autor: Justyna Koc

26 lis 2013 6:00


Jak wynika z badań "Barometr rynku pracy", opracowanych na zlecenie Work Service przez Instytut Badania Opinii Homo Domini, prawie co drugi ankietowany sądzi, że w najbliższym czasie jego wynagrodzenie się nie zmieni. Mimo trudnej sytuacji na rynku pracy aż 38,2 proc. badanych chciałoby dostać podwyżkę.

Oczekiwania płacowe pracowników mijają się z planami przedsiębiorców. W obecnych warunkach gospodarczych, pracodawcy starają się unikać wzrostu kosztów zatrudnienia, a co za tym idzie - nie zamierzają podwyższać wynagrodzeń. Tylko 2,8 proc. firm zadeklarowało podniesienie płac, aż 88,3 proc. zamierza utrzymać wynagrodzenia na obecnym poziomie.

Odmienne perspektywy

Kiedy pracownik myśli o podwyżce, rozpatruje to w kategoriach swojego życia. Chciałby, żeby było go stać na nowy samochód, remont mieszkania, wyjazd zagraniczny czy też kredyt hipoteczny. Pragnie podwyżki, aby poprawić poziom życia.

Pracownik odczuwa potrzebę wyższego wynagrodzenia również wtedy, gdy wzrastają jego wydatki. Wtedy też jego myśli pochłania podwyżka. Zaczyna dostrzegać zalety swojego zaangażowania w pracę, wylicza w głowie swoje zawodowe sukcesy, porównuje się ze współpracownikami.

Warto jednak na problem wysokości wynagrodzeń spojrzeć z perspektywy pracodawcy. Szefowie zdają sobie sprawę, że każdy pracownik będzie co jakiś czas oczekiwał podwyżki. Jednakże przedsiębiorca zwiększenie płacy rozpatruje w kontekście całości firmy - przychodów, zysków, kosztów prowadzenia firmy. Drugim czynnikiem, który bierze pod uwagę jest efektywność pracy pracowników.

- Interesy szefa i pracownika w kwestii wynagrodzenia nie zawsze są zbieżne. Sytuacja na rynku pracy zmusza firmy do cięć kosztów, zwłaszcza w dobie kryzysu, dlatego też pracodawcy szukają oszczędności - mówi Antoni Styrczula, właściciel firmy Doradztwo PR.

Wiele osób uważa, że to szef powinien wyjść z inicjatywą zwiększenia wynagrodzenia. Przełożony powinien dostrzec zaangażowane i dobre wyniki, które osiąga pracownik, a następnie docenić jego trud i pracę, przyznając mu podwyżkę. Kiedy w oczekiwanym okresie pensja zatrudnionego nie zostanie zwiększona, wtedy pracobiorca czuje się niedoceniony.

- Osobiście jestem zwolennikiem systemu, w którym szef proponuje podwyżkę. Pracodawca oprócz oceny kompetencji, zasług i sukcesów pracownika, bierze pod uwagę również sytuację finansową firmy, o czym pracownik często zapomina. Przełożony powinien również ocenić przydatność pracownika do realizacji aktualnych celów firmy - tłumaczy Styrczula.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.