Teraz to pracownicy będą stawiać warunki i negocjować wynagrodzenia

• Rynek pracy zaczyna należeć do pracownika.
• Ich głos podczas negocjowania umów zaczyna się liczyć bardziej niż pracodawców.
• Możliwa jest zatem presja na wzrost wynagrodzeń.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Teraz to pracownicy będą stawiać warunki i negocjować wynagrodzenia

PODZIEL SIĘ


Autor: Newseria.pl/AT

14 lip 2016 13:34


Bezrobocie w Polsce systematycznie spada. Rząd w swojej prognozie założył, że pod koniec przyszłego roku wyniesie niewiele ponad 8 proc.

– Rynek pracy powoli zaczyna należeć do pracownika – zauważa Krzysztof Wołowicz, główny ekonomista BPS TFI SA. – Pociąga to za sobą rozliczne konsekwencje, chociażby w postaci większego prawdopodobieństwa presji płacowej.

Obecnie takie żądania, jak precyzuje Krzysztof Wołowicz, nie są jeszcze częste i nie mają dużego znaczenia dla gospodarki ze względu na utrzymującą się już drugi rok deflację, czyli spadek cen. Powoduje ona, że pracownicy nie odczuwają jeszcze tak dużej presji, aby domagać się podwyżek.

Czytaj też: Rynek pracownika wymaga od pracodawców większej elastyczności

– Ale pojawiają się już symptomy tego rodzaju zachowań i są widoczne, chociażby ostatnie propozycje rządu dotyczące podniesienia płacy minimalnej i najniższej stawki godzinowej – wskazuje Wołowicz. – To czynniki, które w przyszłości będą coraz silniej oddziaływać na rynek pracy. Spodziewamy się, że wynagrodzenia będą się zwiększały systematycznie, podobnie jak zatrudnienie.

Jak informuje Główny Urząd Statystyczny w swojej ostatniej publikacji bezrobocie rejestrowane w maju tego roku wyniosło w Polsce 9,1 proc. i było niższe o 0,4 proc. w stosunku do kwietniowego odczytu. W maju 2015 roku bez pracy natomiast pozostawało 10,7 proc. osób czynnych zawodowo.

– Poprawa na rynku pracy jest wyraźna, co pokazują dane – mówi Wołowicz. – Potwierdza to również rząd, który w przyszłorocznych założeniach budżetowych podaje, że pod koniec 2017 roku bezrobocie ukształtuje się na poziomie 8,1 proc. Trend jest zatem wyraźny i systematyczny. Spodziewamy się, że w najbliższym czasie zostanie utrzymany i pod koniec br. osób bez pracy będzie wyraźnie poniżej 10 proc., może nawet w okolicach dziewięciu.

Pracownicy nie odczuwają jeszcze tak dużej presji, aby domagać się podwyżek, ale to może się zmienić (Krzysztof Wołowicz fot.newseria) Pracownicy nie odczuwają jeszcze tak dużej presji, aby domagać się podwyżek, ale to może się zmienić (Krzysztof Wołowicz fot.newseria)

Według GUS w pierwszym kwartale bieżącego roku niewyrównany sezonowo, liczony w cenach stałych roku poprzedniego PKB Polski zwiększył się realnie o 3 proc. (wobec wzrostu o 4,3 proc. podczas poprzednich trzech miesięcy). Dynamika popytu krajowego wyniosła 4,1 proc., natomiast inwestycje spadły o 1,8 proc.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.