Światowe Dni Młodzieży nie wpłynęły znacząco na zarobki w branży hotelowej

• Światowe Dni Młodzieży w Krakowie nie miały większego wpływu na branżę hotelarską i przebiegły zgodnie z oczekiwaniami hotelarzy
• Większość hoteli było wypełnionych, ale o wyjątkowym zysku nie można mówić.
• Przed ŚDM ceny miejsc w krakowskich hotelach wzrosły.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Światowe Dni Młodzieży nie wpłynęły znacząco na zarobki w branży hotelowej

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/MN

1 sie 2016 19:43


Przed ŚDM ceny miejsc w krakowskich hotelach wzrosły, ale mimo to, przedstawiciele tej branży nie chcą mówić o zysku. Według nich sytuacja w hotelach była zbliżona do tej, jaka zwykle jest o tej porze roku.

"Nie mam informacji, by coś wyjątkowego spotkało branżę hotelarską w ostatnim tygodniu lipca" - powiedziała w poniedziałek 1 sierpnia dyrektor biura Małopolskiej Izby Hotelarstwa Gremium Anna Kraińska.

Jak dodała, hotele były wypełnione - jak zwykle o tej porze roku - ale nie było kłopotów z nadmiarem pielgrzymów w poszczególnych obiektach. Tuż przed ŚDM zdarzały się też przypadki rezygnacji. "Niektórzy anulowali rezerwacje w obawie o swoje bezpieczeństwo - ale to były pojedyncze przypadki" - wyjaśniła Kraińska.

Hotelarze mówią, że za wcześnie na dokładne kalkulacje po ŚDM, ale nie liczą na wyjątkowy zysk. Wskazywali, że hotele w lipcu nie cierpią na brak klientów, a ŚDM raczej nie wpłynęły na ich budżet. Wskazywali też, że pielgrzymi zdecydowani na udział w ŚDM rezerwowali noclegi szybko po ogłoszeniu Krakowa miejscem ŚDM - chcieli w ten sposób uniknąć wysokich cen.

Czytaj też: Światowe Dni Młodzieży nie przysporzyły klientów taksówkarzom

"Na czas ŚDM wynajem pokoju był ogólnie wyższy - u nas średnio o ok. 30 procent" - powiedział pracownik hotelu w centrum miasta. Tuż przed ŚDM noclegi były droższe nawet o 50 proc. Pielgrzymi woleli jednak nocować w tańszych miejscach albo pod namiotem.

Przedstawicielka hotelu przy ul. Basztowej przyznała, że hotel funkcjonował tak jak zawsze, w dodatku były w nim jeszcze wolne miejsca. "ŚDM nie wpłynęło na naszą działalność" - powiedziała.

Hotelarze wskazywali, że ŚDM "odstraszyły innych, dobrych klientów", którzy obawiając się problemów komunikacyjnych, nie przyjechali w tym czasie do Krakowa. Poza tym masowe imprezy oznaczają dla hotelu nadprogramowe wydatki - np. na dodatkowe wyposażenie budynku związane z bezpieczeństwem gości albo na transport w kryzysowych sytuacjach.

Branża hotelarska liczy jednak, że Światowe Dni Młodzieży przyniosą znaczny zysk w przyszłości - że pielgrzymi polecą miasto bliskim i znajomym.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA