Średni dochód i demografia. To pułapki rozwojowe Polski

Średni dochód, spadek liczby osób w wieku reprodukcyjnym, mało innowacyjna produkcja - to niektóre z pięciu pułapek rozwojowych Polski wynikające z raportu o rozwoju społeczno-gospodarczym.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Średni dochód i demografia. To pułapki rozwojowe Polski

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

23 wrz 2016 8:36


Raport o rozwoju społeczno-gospodarczym, regionalnym oraz przestrzennym został opracowany w wyniku ustawy o zasadach prowadzenia polityki rozwoju. Rada Ministrów przyjęła go 16 czerwca br.

- Został sporządzony w celu zdiagnozowania aktualnej sytuacji w rozwoju naszego kraju w szczególności w oparciu o realizację obowiązujących strategii - wyjaśnił wiceminister rozwoju Witold Słowik na wspólnym posiedzeniu sejmowych komisji infrastruktury, samorządu terytorialnego i polityki regionalnej, cyfryzacji, innowacyjności i nowoczesnych technologii oraz gospodarki i rozwoju.

Wśród strategii realizowanych obecnie w naszym kraju Słowik wymienił m.in. "Strategię Europa 2020" oraz "Strategię Rozwoju Kraju 2020".

Czytaj też Polska Wschodnia wciąż w ogonie. Czy w ogóle ma szanse?

Jak wyjaśnił "raport ten analizuje procesy rozwojowe w okresie 2004-2014, ze szczególnym uwzględnieniem okresu lat 2009-2014". Raport sporządzono w oparciu o dane GUS i Eurostat.

Raport obejmuje następujące obszary: rozwój gospodarki i spójności terytorialnej w wymiarze ekonomicznym, konwergencja z Unią Europejską w wymiarze ekonomicznym i społecznym, kapitał ludzki, rynek pracy i spójność terytorialna w wymiarze społecznym, zdolność instytucjonalna państwa oraz ocena skuteczności realizacji celów rozwojowych kraju we wskazanych celach i programach.

Pułapka średniego dochodu

- Raport ten równocześnie był opracowywany z Planem na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju i traktowany jest jako diagnoza aktualnej sytuacji - tłumaczył Słowik. W oparciu o tę diagnozę sformułowano pięć pułapek rozwojowych.

Pierwszą, wymienioną przez wiceszefa MR pułapką, jest pułapka średniego dochodu.

- Mimo relatywnie szybkiego rozwoju naszego kraju, w dalszym ciągu PKB jest niższy od średniej unijnej, wynosi niecałe 70 proc., a względem PKB USA tylko 45 proc. - mówił Słowik.

Jak podkreślił, przy relatywnie znaczącym wzroście PKB, wzrost wynagrodzeń był niższy. - Średnie pensje w Polsce są ok. 3-krotnie niższe od średniej najwyżej rozwiniętych krajów - zauważył.

Jak wynika z raportu średnie wynagrodzenie wynosi ok. 2,5 tys. zł, co - zdaniem Słowika - automatycznie przekłada się na to, że znaczna część obywateli naszego kraju nie korzysta z efektu wzrostu gospodarczego.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

IMHO 2016-09-23 10:41:07

Przez ostatnie 27 lat wzrost wynagrodzeń był dużo niższy od wzrostu cen i kosztów życia w związku z czym nastąpił spadek dzietności. Gospodarka zapłaci wysoką cenę za pazerność Januszów biznesu. 10 lat temu gdy pracownik szedł do szefa po podwyżkę to słyszał, że może się zwolnić jak mu się nie podoba bo na jego miejsce czeka pod płotem dziesięciu. Za 10 lat to pracownik powie szefowi, że może sobie iść zrobić dobrze bo dziesięciu pracodawców się o niego bije. Tak więc drodzy pracodawcy - sami sobie zgotowaliście ten los.

REKLAMA