"S" zwraca uwagę na dysproporcje płacowe w sądach

Przedstawiciele Solidarności zwracają uwagę na dysproporcje płac pracowników sądów na tych samych stanowiskach. Według nich wynoszą one nawet 2151 zł netto. Winą za ten stan związkowcy obarczają obecnego i poprzednich ministrów sprawiedliwości.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

"S" zwraca uwagę na dysproporcje płacowe w sądach

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

18 mar 2014 12:37


Sądownicza Solidarność przygotowała raport dotyczący dysproporcji płacowych w polskim sądownictwie. Zestawione w nim zostały wynagrodzenia pracowników zatrudnionych w sądach z apelacji warszawskiej i rzeszowskiej. Związkowcy określają różnice w płacach jako "patologiczne".

"Okazuje się np., że starszy sekretarz sądowy w sierpniu ubiegłego roku w sądzie A zarabiał 1041 zł, a osoba pełniąca tę samą funkcję w sądzie B już 3192 zł. Przy czym trzeba zaznaczyć, że zarobki zdecydowanej większości szeregowych pracowników sądów są bliższe raczej tej pierwszej kwocie. Osoby zarabiające przyzwoite pieniądze to jednostkowe przypadki" - powiedział jeden z autorów raportu Waldemar Urbanowicz.

Związkowcy zaznaczają, że bardzo duże różnice w wynagrodzeniach pracowników tej samej grupy zawodowej są nie tylko pomiędzy poszczególnymi sądami, ale również w obrębie jednej jednostki. "Zdarzają się np. sądy, gdzie wynagrodzenie jednego pracownika jest ponadtrzykrotnie wyższe od płacy zasadniczej innej osoby zatrudnionej na tym samym stanowisku, być może siedzącej biurko obok" - podkreślił Urbanowicz. Jak dodał, tak ogromnych dysproporcji nie da się wytłumaczyć różnym stażem pracy czy nieco innym zakresem obowiązków.

Zasady wynagradzania pracowników sądów i prokuratur reguluje rozporządzenie ministra sprawiedliwości z kwietnia ubiegłego roku. Jeden z załączników do rozporządzenia zawiera tabele z widełkami płacowymi dla poszczególnych grup zawodowych. Związkowcy zwracają uwagę, że owe widełki są tak szerokie, że w rzeczywistości kształtowanie poziomu płac w sądownictwie zależy od sytuacji finansowej danej jednostki oraz od "widzimisię" jej kierownictwa. Np. płace grupy zawodowej urzędników sądowych (m.in. sekretarzy sądowych, inspektorów, specjalistów czy protokolantów) to przedział pomiędzy 1500 a 5200 zł brutto.

"Właściwie nie spotkaliśmy się w naszych badaniach z pracownikami zarabiającymi na poziomie górnej granicy tych widełek. To fikcja prawna, której celem jest chyba wyłącznie to, aby pokazać w tabelkach, jak to świetnie zarabiają pracownicy sądów. Otóż prawda wygląda całkiem inaczej. Wynagrodzenia większości z nas balansują na poziomie ok. 2 tys. zł brutto - zaznaczył Urbanowicz.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA