Rośnie problem z wynagrodzeniami za nadgodziny

Brytyjczycy nie otrzymali 43 mld funtów w ramach wynagrodzeń za nadgodziny. W Polsce ponad 40 proc. pracodawców narusza przepisy w podobny sposób.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Rośnie problem z wynagrodzeniami za nadgodziny

PODZIEL SIĘ


Autor: JP

28 kwi 2016 16:37


Dwie trzecie brytyjskich pracowników wypracowuje nadgodziny, średnio 4 w tygodniu. Co piąty pracownik pracuje przez 8 lub więcej nadgodzin w tygodniu. Ale tylko 40 proc z nich otrzymuje za to wynagrodzenie.

Najczęściej zostają po pracy inżynierowie i nauczyciele, średnio po 6 godzin w tygodniu. Prawie 60 proc. z nich pracuje podczas lunchu. Trzech na czterech przyznaje, że oprócz zostawania w biurze do późna, przez cały czas są gotowi do odebrania służbowego telefonu czy przeczytania wiadomości. Według badania brytyjskiej agencji zatrudnienia Reed tamtejsi pracownicy nie otrzymują łącznie 43 mld funtów rocznie w ramach wynagrodzenia za nadgodziny.

- Zbyt wielu brytyjskich pracodawców toleruje notoryczne zostawanie w pracy po godzinach - zaznacza Frances O'Grady, sekretarz generalna Trades Union Congress. Przy okazji namawia pracowników, aby zawsze wykorzystywali przerwę na lunch oraz wychodzili do domów o właściwej godzinie.

Nadgodziny spowodowane są – według 58 proc. respondentów – przeciążeniem pracą. Drugim najczęściej podawanym powodem (19 proc.) są braki kadrowe.

Polacy równie zapracowani

Polacy, według danych Eurostatu, spędzają w pracy średnio 42,5 godziny tygodniowo. O dwie dłużej, niż wynosi unijna średnia. Pod tym względem wyprzedzają nas jedynie Grecy.

Także z raportu Państwowej Inspekcji Pracy wynika, że ponad 40 proc. zbadanych pracodawców naruszało przepisy nakazujące wypłacać wynagrodzenie za nadgodziny. Ukarano 400 z nich na kwotę blisko 0,5 mln zł. Inspektorzy musieli nakazać wypłatę zaległych wynagrodzeń w 8 tys. przypadków.

– W wielu kontrolowanych firmach nie przestrzega się norm czasu pracy, nie zapewnia się odpowiedniego odpoczynku pracowników, co więcej nierzetelnie dokumentuje się przepracowany przez poszczególne osoby czas, co oczywiście ma również bezpośredni wpływ na wysokość otrzymywanego wynagrodzenia. Często jedynym dokumentem, który potwierdza wykonywanie pracy, są listy obecności. Brakuje informacji, ile godzin dana osoba przepracowała – mówi dla Polskiego Radia Danuta Rutkowska, rzeczniczka Państwowej Inspekcji Pracy.

– Dążenie do obniżenia kosztów działalności przez zmniejszanie i utrzymanie niskiego zatrudnienia oraz nastawienie na zysk, a także świadome naruszanie przepisów. To są od kilku lat główne przyczyny nieprawidłowości w stosowaniu regulacji normujących czas pracy – podkreśla Państwowa Inspekcja Pracy.

Naruszenia w rozliczaniu czasu pracy często polegają na niewywiązywaniu się z obowiązku prowadzenia ewidencji czasu pracy, lub robieniu tego w niewłaściwy sposób. Z obserwacji inspektorów wynika, że przedsiębiorcy bardzo często lekceważą ten wymóg. Dodatkowo, zdarza się, że celowo nie rejestrują przepracowanego czasu. W ten sposób próbują uniknąć dodatkowych kosztów, takich jak wypłata za pracę w godzinach nadliczbowych czy wyższe składki na ubezpieczenia społeczne.

Podobał się artykuł? Podziel się!

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Witold 2016-04-28 12:16:54

Z przytoczonych badań Eurostatu wynika, że Grecy są najpracowitszym narodem w Europie, a zaraz po nich Polacy.

REKLAMA