Przedwyborcza spirala żądań płacowych służby zdrowia. Dyrektorzy w kropce

Nasilają się żądania płacowe pracowników ochrony zdrowia. Dobrze wiedzą, że czas i miejsce są odpowiednie - zbliżają się wybory parlamentarne. Protestują w Warszawie pod oknami ministrów, co nie znaczy, że gdzieś tam w Polsce dyrektorzy i prezesi szpitali, czyli ich pracodawcy, będą mieli święty spokój.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Przedwyborcza spirala żądań płacowych służby zdrowia. Dyrektorzy w kropce

PODZIEL SIĘ


Autor: RynekZdrowia.pl

www.rynekzdrowia.pl

12 paź 2015 8:43


- Będzie spór zbiorowy - zapowiada Andrzej Andrzejczak, przewodniczący Komisji NSZZ ”Solidarność” w gorzowskim szpitalu. Wyjaśnia, że zarzewiem konfliktu stały się podwyżki dla pielęgniarek i położnych, które OZZPiP wywalczył podczas niedawnych protestów w Warszawie.

- Inni pracownicy (technicy radiolodzy, fizjoterapeuci, diagności laboratoryjni, ratownicy medyczni i inni) buntują się teraz. Wystosowali żądania do prezesa zarządu szpitala ws. podwyżek - żeby były takiej wysokości, jakie mają dostać pielęgniarki i położne na mocy rozporządzenia ministra Zembali.

Płacowe wyróżnienie jednej grupy uruchomiło spiralę żądań. Przypominają o sobie np. ratownicy medyczni, którym - jak twierdzą - Ewa Kopacz obiecała, że jeszcze przed wyborami przedstawi projekt rozporządzenia, gwarantującego wzrost wynagrodzenia. Mieliby dostać, jak pielęgniarki, 4 razy po 400 zł w ciągu czterech najbliższych lat.

Przewodniczący Andrzej Andrzejczak nie ma nic przeciwko podwyżkom dla pracowników; jako związkowiec gorąco je popiera. Pod jednym wszakże warunkiem: że są to pieniądze z zewnętrznego źródła przeznaczone na wzrost wynagrodzeń. Jego ostrożność wynika ze świadomości, że szpitalna spółka pod wpływem nadmiernych obciążeń płacowych może zbankrutować, a wtedy wszyscy stracą pracę.

Cały artykuł czytaj na RynekZdrowia.pl.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA