Produktywność rośnie szybciej od wynagrodzeń, to zachęca do inwestowania w Polsce

Polska jest 13. na świecie i 5. w Europie wśród krajów najbardziej atrakcyjnych dla inwestorów zagranicznych - wynika z ogłoszonego we wtorek raportu agencji ONZ UNCTAD. Przewagą naszego kraju ma być m.in. to, że produktywność rośnie szybciej od wynagrodzeń.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Produktywność rośnie szybciej od wynagrodzeń, to zachęca do inwestowania w Polsce

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

24 cze 2014 16:28


- Potencjał Polski tkwi przede wszystkim w tym, że produktywność pracy w naszym kraju rośnie. W ciągu ostatnich 10 lat rosła ona szybciej niż wynagrodzenia. To ogromna przewaga, która stabilizuje naszą pozycję w oczach zagranicznych inwestorów - przekonywała dyrektor Departamentu Informacji Gospodarczej w PAIiIZ Barbara Chamot podczas prezentacji raportu.

Pierwsze miejsca w rankingu najbardziej perspektywicznych lokalizacji dla inwestorów zagranicznych w latach 2014-2016 zajmują kolejno: Chiny, USA, Indonezja i Indie. W Europie wyprzedzają nas natomiast Niemcy, Wielka Brytania, Rosja i Francja.

Według tegorocznego opracowania Konferencji Narodów Zjednoczonych ds. Handlu i Rozwoju (UNCTAD, ang. United Nations Conference on Trade and Development) w 2013 r. napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych (BIZ) na świecie zaczął ponownie rosnąć. Przed kryzysem światowy przepływ BIZ wynosił 2 bln dol., w 2012 roku było to 1,3 bln dol., a w 2013 r. 1,45 bln dol.

- W wyniku inwestycji podjętych w naszym kraju w 2013 roku powstanie 14 tysięcy miejsc pracy. To daje Polsce, po Francji i Wielkiej Brytanii, trzecie miejsce w Europie - powiedział ekspert ONZ ds. BIZ prof. Zbigniew Zimny podczas prezentacji raportu.

Zimny podkreślił, że globalny kryzys gospodarczy bardzo długo odbija się na przepływach bezpośrednich inwestycji zagranicznych na świecie. - Po sześciu latach od rozpoczęcia kryzysu ich poziom nie odbudował się - ocenił.

Zwrócił uwagę, że wśród 20 krajów przyjmujących najwięcej BIZ jest mało państw europejskich. - Przed kryzysem takie kraje jak Wielka Brytania, Niemcy, Francja znajdowały się zwykle w czołówce - podkreślił. Dodał, że prawie 40 proc. wszystkich inwestycji na świecie pochodzi z państw rozwijających się.

- Przed kryzysem Unia Europejska była największym źródłem BIZ na świecie i największym regionem przyjmującym je - zaznaczył. Ocenił, że korporacje transnarodowe inwestują pięć razy mniej niż przed kryzysem.

Jak mówił Zimny, choć napływ BIZ do Polski w ubiegłym roku był ujemny, to po wyeliminowaniu wycofania kapitału o charakterze wyłącznie finansowym, zagraniczne inwestycje produkcyjne wyniosły 6 mld dol. Chodzi m.in. o budowę fabryk czy zakładanie centrów usługowych.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.