Podwyżki w rządzie: Szydło przeciwko - "Ta podwyżka jest za daleko idąca"

• PiS zaproponowało zwiększenie wynagrodzeń dla ministrów, premiera, prezydenta i jego żona oraz posłów i senatorów.
• Premier Beata Szydło zaapelowała o odstąpienie lub przynajmniej zmniejszenie wymiaru podwyżek.

REKLAMA


Puls HR Puls HR

Podwyżki w rządzie: Szydło przeciwko - "Ta podwyżka jest za daleko idąca"

PODZIEL SIĘ


Autor: Parlamentarny.pl (GP)/AT

20 lip 2016 14:50


- Poprosiłam szefową mojej Kancelarii, minister Beatę Kempę o zwrócenie się do kierownictwa klubu PiS w tej sprawie - zaczynała wypowiedź po posiedzeniu rządu premier. O wypowiedzi polityk doniósł portal wpolityce.pl - Chodzi o zmniejszenie proponowanego uposażenia premiera. Ta podwyżka jest w mojej ocenie za daleko idąca. W projekcie poselskim konieczne są zmiany.

Premier ucieszyło natomiast, że projekt PiS chce uzależnić płacę najważniejszych osób w państwie od kwot, które obowiązują za pracę. Projekt PiS proponuje związać wynagrodzenia w rządzie z płacą minimalną.

- Żyjemy w określonym momencie - mówiła premier. - Polacy zarabiają tyle, ile zarabiają. I dlatego trzeba znaleźć sposób na budowanie odpowiednich relacji pomiędzy zarobkami władzy a zarobkami obywateli.

Czytaj też: Prezydent i premier będą zarabiać po 30 tys. zł

Na pytanie, czy podwyżki są konieczne, premier nawiązała do kupna samolotów dla VIP-ów. W ocenie premier ważne jest, by o takiej zmianie rozmawiać, ale kiedyś będzie trzeba podjąć decyzję.

- Wynagrodzenia to oczywiście bardzo drażliwa sprawa. W mojej ocenie nie ulega wątpliwości, że należy podnieść wynagrodzenia wiceministrów, podsekretarzy stanu. To ludzie, którzy często pracują najciężej - kończyła temat premier.

Cały artykuł czytaj tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

2 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

realistka 2016-07-20 21:24:15

W mojej ocenie jest to celowa zagrywka pis-u. Sprawdzanie na ile obywatele mają cierpliwość, na ile się zgodzą, granie na emocjach ludzi, a później, stwierdziwszy, że mogą stracić poparcie, wychodzi wspaniałomyślna beatka i mówi, że takie podwyżki są be. A najzabawniejsze jest to, że wcale niewykluczone, że następne propozycje podwyżek będą już bardziej po cichu. Nie wierzę w żadne dobre intencje tego rządu, a odkąd mój jedynak został pominięty w tym narodowym rozdawalnictwie, uważam że obecna władza ma na celu dzielenie i nastawianie przeciwko sobie Polaków.

maciej 2016-07-20 18:59:27

KORYTO +