Poczta Polska, wynagrodzenie: Pracownicy dostaną podwyżki

• Pracownicy Poczty Polskiej dostaną podwyżki wynagrodzeń.
• W planach jest też ograniczenie programu dobrowolnych odejść.
• Zwolnienia powinny dotyczyć centrali, czy administracji dyrektorskiej, a nie np. urzędów pocztowych - uważa wiceminister.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Poczta Polska, wynagrodzenie: Pracownicy dostaną podwyżki

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/AT

13 maj 2016 8:14


Podwyżki wynagrodzeń dla pracowników Poczty Polskiej oraz ograniczenie programu dobrowolnych odejść ze spółki - zapowiedział w Sejmie wiceminister infrastruktury i budownictwa Kazimierz Smoliński. Wskazał, że w ramach PDO Poczta straciła 12 tys. 562 pracowników.

Smoliński relacjonował wyniki audytu przeprowadzonego w resorcie budownictwa i infrastruktury dotyczącego Poczty Polskiej SA.

"Poczta Polska w ostatnich latach przechodziła dość duże zmiany restrukturyzacyjne. W dużej mierze polegały na tym, że zmieniano sposób funkcjonowania urzędów, poprzez ich likwidację i tworzenie ich fili albo przekazywanie tych zleceń w formie agencji" - mówił Smoliński. Dodał, że likwidacja prowadziła do ograniczania usług oferowanych na najniższych szczeblach.

"Restrukturyzacja była prowadzona w ramach tzw. Programu Dobrowolnych Odejść" - wskazał. W latach 2012-2015 odbyło się sześć edycji tego programu. W ramach samego PDO z Poczty Polskiej odeszło 12 tys. 562 pracowników. W sumie zatrudnienie w spółce zmniejszyło się o 14 tys. 483 pracowników, co w skali całej firmy stanowi 15,4 proc. zatrudnionych. Jak podkreślił Smoliński, stan zatrudnienia na 30 kwietnia 2016 roku w PP wyniósł 77 tys. 319 osób.

Wiceminister zapowiedział, że PDO ulegnie zmianie tak, aby nie odchodziły osoby, które są potrzebne na Poczcie. Jego zdaniem zwolnienia powinny dotyczyć centrali, czy administracji dyrektorskiej, a nie np. urzędów pocztowych.

Wiceminister poruszył także kwestię wynagrodzeń dla pracowników. "Bardzo wielu pracowników PP w ostatnim okresie (...) zarabiało poniżej 1900 zł. W tej chwili nastąpiły dwie podwyżki" - poinformował. Zwrócił uwagę, że poprzedni rząd przez 6 lat nie zwiększył wynagrodzeń dla pracowników PP. Pierwsza podwyżka - tłumaczył Smoliński - objęła pracowników w lutym i dzięki niej żaden z pracowników nie zarabiał mniej niż 1900 zł brutto, a druga podwyżka - w marcu - spowodowała, że najniższe wynagrodzenie wynosi teraz 2050 zł brutto.

Smoliński mówił, że zarówno zarząd PP jak i MIB zdają sobie sprawę, że to są nadal zbyt niskie wynagrodzenia, jeżeli w sklepach sieciowych wynagrodzenia są o kilkaset złotych wyższe, więc poczta traci na konkurencyjności zatrudnienia.

Wiceszef resortu infrastruktury i budownictwa zapowiedział, że planowane kolejne podwyżki muszą wynikać ze zwiększenia przychodów spółki, z kolejnych oszczędności, które będą wprowadzane m.in. w administracji. "Wiemy, że jest duża presja. Nie da się w ciągu kilku miesięcy nadrobić sześcioletnich zaniedbań w zakresie podwyżki wynagrodzeń" - zaznaczył. Podkreślał, że przez 6 lat wynagrodzenia dla pracowników eksploatacyjnych Poczty nie wzrosły nawet o złotówkę, podczas gdy pensja pracowników kadry dyrektorskiej wzrosła co najmniej o kilkadziesiąt proc.

Podobał się artykuł? Podziel się!

2 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Janusz kierowcą doreczyciel 2016-11-18 17:20:52

Serce się kroi jak czytam o tych podwyżkach dla kadry urzedasow

jan 2016-11-08 12:25:29

to zenada te 100 złotych brutto podwyżki na poczcie polskiej, od 8 lat zero podwyżek, a teraz rzucili ochłap, to żenada////

REKLAMA