Oświata: najpierw reformy, potem podwyżki

• Stawki wynagrodzeń dla nauczycieli w nowym roku będą wynosiły od 1 513 do 3 109 zł. Rząd planuje podwyżki - o 1,3 proc. - ale od stycznia 2017 r.
• Związki zawodowe domagają się większych podwyżek, proponują też zmiany w systemie finansowania nauczycieli.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Oświata: najpierw reformy, potem podwyżki

PODZIEL SIĘ


Autor: Portal Samorządowy

www.portalsamorzadowy.pl

31 sie 2016 17:18


2016 r. jest kolejnym rokiem, w którym stawki wynagrodzeń dla nauczycieli pozostawiono na niezmienionym poziomie. 1 września wejdzie w życie podpisane w lipcu przez minister Annę Zalewską rozporządzenie w sprawie wysokości minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli, ogólnych warunków przyznawania dodatków do wynagrodzenia zasadniczego oraz wynagrodzenia za pracę w dniu wolnym od pracy.

Nauczyciele wciąż bez podwyżek

Kwota bazowa dla nauczycieli, określona w ustawie budżetowej na 2016 rok pozostała na zamrożonym od 2012 r. poziomie. W związku z tym w lipcowym rozporządzeniu nie zmieniono wysokości kwot minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego dla nauczycieli, jakie obowiązywać będą od 1 września 2016 r.

Kwota bazowa na podstawie której oblicza się wysokość wynagrodzenia nauczycieli na poszczególnych stopniach awansu zawodowego doczeka się jednak "odmrożenia" - w styczniu, według zapisów projektu budżetu na 2017 r., wzrośnie z 2717 zł do 2752 zł.Związkowcy: Waloryzacja to nie podwyżka

W projekcie budżetu na 2017 r. zapisano, że kwota części oświatowej subwencji ogólnej na 2017 r. zawiera skutki podwyżki wynagrodzeń nauczycieli o 1,3 proc. od dnia 1 stycznia 2017 r., a także skutki prognozowanych zmian w liczbie i strukturze awansu zawodowego nauczycieli zatrudnionych w szkołach i placówkach oświatowych prowadzonych przez jednostki samorządu terytorialnego.

Czytaj też: Subwencja ogólna: Tyle dostaną gminy, powiaty i województwa w 2017 r.

- Kilka lat temu nauczyciele zostali „wyłączeni” ze sfery budżetowej, teraz rząd chce nas tam widzieć z powrotem. 1,3 proc. to rewaloryzacja, która dotyczy całej sfery budżetowej i ma związek z inflacją – mówi Wojciech Książek, przewodniczący sekcji oświaty i wychowania Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność”. - Oczekiwania podwyżek wśród nauczycieli są ogromne, tym bardziej, że pensje nie wzrosły od 2012 r., ale 1,3 proc. absolutnie nie jest odpowiedzią na nasze postulaty – dodaje.

Według obliczeń związkowców pensie nauczycieli będą wyższe o 35 do 63 zł.

Dotacja zamiast subwencji?

Minister Anna Zalewska w medialnych wypowiedziach podkreślała, że znane są jej bardzo dobrze problemy nauczycieli, ale priorytetem są zmiany w systemie oświaty. Kwestie podwyżek dla pedagogów mają być w 2017 r. konsultowane także z samorządami, na których finansach odbijają się wszelkie wydatki na oświatę.

Więcej na Portalu samorządowym

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA