Najmniej w Polsce zarabiają tłumacze języka rosyjskiego, najwięcej - japońskiego. Ile dokładnie?

- Tłumacz jest profesją dobrze opłacaną, ale wymaga dużego nakładu pracy i inwestycji w siebie - mówi Magdalena Marcinkowska, menedżer w szkole językowej Skrivanek.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Najmniej w Polsce zarabiają tłumacze języka rosyjskiego, najwięcej - japońskiego. Ile dokładnie?

PODZIEL SIĘ


Autor: Newseria.pl

27 paź 2014 9:48


Dane GUS-u wskazują, że najmniej zarabiają tłumacze języka rosyjskiego (miesięczna średnia ok. 1,5 tys. zł).

Ponad 3 tys. zł zarabiają tłumacze języka angielskiego i chińskiego. Zdecydowanie największe zarobki mają tłumacze japońskiego – ok. 7,7 tys. zł. O wysokości zarobków decydują też dodatkowe uprawnienia (np. tłumacza przysięgłego) czy umiejętność posługiwania się narzędziami CAT. Dochodowe jest też tłumaczenie tekstów biznesowych, także unijnych i rządowych.

Czytaj też: Chiński, węgierski, turecki - gdzie potrzeba do pracy z tymi językami?

– Jest to profesja dobrze opłacana, ale wymaga dużego nakładu pracy ze strony tłumacza i inwestycji w siebie. Studia filologiczne to podstawa, dodatkowo kursy doszkalające, nie tylko w zakresie warsztatu tłumaczeniowego, lecz także techniki pamięci, koncentracji, opanowanie warsztatu dyplomatycznego czy specjalistycznej terminologii – mówi agencji Newseria Magdalena Marcinkowska, menedżer w szkole językowej Skrivanek.

Czytaj też: Mówisz biegle w języku obcym? Możesz zarobić dwa razy więcej

Rynek tłumaczeń szybko się rozwija. W ubiegłym roku jego globalna wartość przekroczyła 35 mld dolarów, a w Polsce szacuje się ją na 1 mld zł.

– Według raportu Common Sense Advisory wartość globalnego rynku tłumaczeń w 2011 roku wyniosła 30 mld dolarów, w 2012 roku już o 13 proc. więcej – 33,5 mld, a w 2013 roku – 35 mld dolarów. Prognozy wskazują, że w 2014 roku ta wartość powinna wzrosnąć o kolejne 7 proc. Do 2016 roku rynek może być wart blisko 43 mld dolarów – mówi agencji Newseria Magdalena Marcinkowska, menadżer w szkole językowej Skrivanek.

Rośnie też liczba biur tłumaczeń – na krajowym rynku działa ok. 60 tys. firm.

W tłumaczeniach przeważają dokumenty biznesowe i specjalistyczne: prawnicze czy medyczne. Choć ponad 80 proc. wszystkich tłumaczeń dotyczy języka angielskiego, większe jest zapotrzebowanie na języki bałkańskie i skandynawskie. Rośnie też liczba tłumaczeń z języka chińskiego.

Jak podkreśla ekspertka, wybór tłumacza najlepiej powierzyć profesjonalistom, którzy potrafią dobrać do określonego tekstu odpowiednią osobę. To istotne, zwłaszcza że weryfikacja tłumaczy jest trudna i czasochłonna.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA