Na świecie to chleb powszedni. W Polsce rekruterzy nie mówią o potencjalnych zarobkach

Polscy HR-owcy milczą. Nic nie mówiące sformułowanie "atrakcyjna płaca" to jedyne określenie wysokości proponowanego przez pracodawcę wynagrodzenia.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Na świecie to chleb powszedni. W Polsce rekruterzy nie mówią o potencjalnych zarobkach

PODZIEL SIĘ


Autor: jk

26 cze 2014 12:46


56 proc. uczestników badania Candidate Experience, przeprowadzonego z inicjatywy Koalicji na Rzecz Przyjaznej Rekrutacji, uważa że przejawem przyjaznej rekrutacji byłoby umieszczanie informacji o wynagrodzeniu w ofercie pracy.

Pracodawcy jednak bardzo rzadko umieszczają w ogłoszeniach o pracę informację o wysokości zarobków. W naszej kulturze nie jest to przyjęte. Jedyne określenie, jakie się pojawia, to nic nie mówiący epitet „atrakcyjne".

Na świecie poziom zarobków podawany jest już w ogłoszeniu rekrutacyjnym. Mimo, że coraz bardziej zbliżamy się do zachodnich standardów, to jednak polscy rekruterzy nie zalecają podawania konkretnych kwot w ofertach pracy.

Firma może skorzystać na podaniu wysokości wynagrodzenia w ogłoszeniu. Gdy zamieści takową informację, jej oferta pracy będzie się wyróżniać spośród innych i może przyciągnąć więcej kandydatów.

- Myślę, że podawanie kwoty ma sens w dwóch przypadkach. Jeśli jest ona naprawdę wysoka, a także dla podstawowych stanowisk, na których zróżnicowanie pensji nie jest duże. Przykładem może być kasjer czy magazynier - twierdzi Joanna Kotzian z HRK.

Podobał się artykuł? Podziel się!

12 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Mercapthane 2014-07-04 15:25:37

a osnosnie szanowania kandydata na pracownika i jego czasu, to czyms normalnym jest zaproszenie na rozmowe o pracy i pokrycie wszystkich kosztow z tym zwiazanych, takich jak: przelot lub dojazd do miejsca gdzie odbywa sie rozmowa kwalifikacyjna, hotel i ew. inne wydatki.
Ale widocznie dla autora Niemcy to nie "zachod".

Mercathane 2014-07-04 15:20:28

rowniez w niemczech informacja o tym ile kto zarabia jest informacja prywatna i nie rozmawia sie na ten temat z kolegami z pracy.
A w ogloszeniach o pracy stawki nie sa publikowane.

asik 2014-06-29 11:35:28

moim zdaniem to nie chodzi aż tak bardzo o kulturę niemówienia o zarobkach, bardziej o to że:
- podając oficjalnie zarobki firma stawia się w konkretnym przedziale, kategorii pracodawców, co niekoniecznie jest spójne z wizerunkiem jaki chciałaby kreować (przykładowo, firma kreuje się na nowoczesną, rozwijającą się, a oferuje niewiele ponad minimum krajowe)
- niestety spora część pracodawców woli zadać kandydatom pytanie o zarobki i wybrać najtańszego

REKLAMA