Morawiecki: płace za naszych rządów rosną średnio 4,6-5 proc. rocznie

Płace za naszych rządów rosną średnio 4,6-5 proc. rocznie - powiedział wicepremier Mateusz Morawiecki. Dodał, że wierzy, iż w Polsce powinien skończyć się czas taniej siły roboczej.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Morawiecki: płace za naszych rządów rosną średnio 4,6-5 proc. rocznie

PODZIEL SIĘ


Autor: pt/pap

17 cze 2017 8:02


Morawiecki odniósł się do wzrostu płac za poprzednich rządów: "przez osiem lat rządów Platformy i PSL wzrost wynagrodzeń wyniósł średnio rocznie 2,2-2,3 proc. "W czasie rządów PiS w dwóch pierwszych latach 2016-2017 będzie to średnio 4,6 do 5 proc. rocznie" - zapowiedział.

Dodał, że wzrost płac to są mechanizmy, przez które "rozumiemy system gospodarki solidarnej, dzięki temu wierzymy, że skończy się tania siła robocza".

"Nie chcemy być tanią siłą roboczą. Mamy znakomitych ludzi, genialnych, a jak ktoś nie jest genialny, to jest mądry i pracowity, chce dbać o swoją rodzinę i chce godnie pracować" - wyjaśnił.

Morawiecki wymienił też cztery podstawowe postulaty, które dla każdego człowieka są ważne: rodzinę, pracę, płacę i mieszkanie. I rząd chce się nimi zająć. "Niektórymi już bardzo mocno się zajęliśmy" - powiedział.

W sobotę na XII zjeździe Klubu Gazety Polskiej w Spale jest przewidziany m.in. udział Prezydenta RP Andrzeja Dudy oraz ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

5 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Polak 2017-06-17 14:23:04

Taaa... Inflacja też.

Franek 2017-06-17 12:42:30

Nikt nikomu nie zabrania chwalenia się ............ A emerytom podwyżki starczają na jedną porcję lodów !!!!!!!! Brawo panie Premierze ........

Edward 2017-06-17 12:11:28

Ten pan się pomylił,w jego rządzie płace w ciągu dwóch lat wzrosły od 45 d 350 %, a niektórym prezesom i ministrom trudno wyliczyć bo to ściśle tajne. Z wiarygodnych żródeł wiemy,że zakony i kościoły w Polsce zyskały najwięcej. W związku z tym jak wyliczymy średnią z tych wszystkich podwyżek i rozdawnictw to na przeciętnego obywatela przypadnie ok 5% budżetu państwa PiS.