Monika Smulewicz: Polskie firmy płacą pracownikom zbyt mało

Z moich obserwacji i doświadczenia wynika, że podstawowe potrzeby pracowników w Polsce nie są zaspokajane. Niestety bardzo dużo ludzi w Polsce zarabia mało – z trudem wystarcza im od pierwszego do pierwszego – twierdzi Monika Smulewicz, dyrektor zarządzająca w Grant Thornton.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Monika Smulewicz: Polskie firmy płacą pracownikom zbyt mało

PODZIEL SIĘ


Autor: Bartosz Dyląg

15 paź 2014 12:08


Jest pani ekspertem w branży kadrowo-płacowej od kilkunastu lat. Czy Polacy pracują tylko dla pieniędzy? I czy to źle?

Monika Smulewicz, dyrektor zarządzająca w Grant Thornton: Głównie dla pieniędzy. Dopóki nie zaspokoimy ich podstawowych potrzeb, trudno będzie mówić o innych skutecznych motywatorach. Stąd nie można tej kwestii postrzegać w kategoriach „źle” czy „dobrze”. Jeśli już to „źle”, że pracodawców nie stać lub nie chcą płacić tyle, ile pracownikom należy się za daną pracę.

Czytaj też: Płaca minimalna w 2015 r. wyniesie 1750 zł?

Czyli pani zdaniem polskie firmy płacą za mało?

– Z pewnością w wielu przypadkach tak jest. Zmiany wymaga świadomość pracodawców, że dobry pracownik powinien być dobrze opłacony. Nie pomaga wysoka stopa bezrobocia. Największą grupę bezrobotnych stanowią sprzedawcy, którym płaci się niewiele. Właśnie w tej grupie zawodowej jest bardzo wysoka podaż chętnych do pracy, co jeszcze zaniża stawki.

Czy to znaczy, że podstawowe potrzeby pracowników w Polsce nie są zaspokajane?

– Z moich obserwacji i doświadczenia wynika, że nie. Dowód? Proszę spojrzeć na statystyki GUS mówiące o średnim wynagrodzeniu i pamiętać o tym, jaka część Polaków otrzymuje minimalne wynagrodzenie. Niestety bardzo dużo ludzi w Polsce zarabia mało – z trudem wystarcza im od pierwszego do pierwszego.

Czytaj też: Niskie wynagrodzenia przekleństwem samorządowców?

Na ile poziom wynagrodzeń zależy od widzimisię pracodawców?

– W dużej mierze systemy wynagrodzeń zależą od faktycznych możliwości firm. Inaczej wynagradzają duzi polscy przedsiębiorcy, inaczej małe, rodzinne firmy, a jeszcze inaczej międzynarodowe korporacje, w których świadomość motywacyjnej funkcji wynagrodzeń jest zdecydowanie najwyższa.

Kiedy zatem Polacy mają szansę na osiągnięcie pułapu, przy którym pieniądze w pracy nie będą głównym motywatorem?

– Trudno prorokować. Za trafną odpowiedź na to pytanie powinno się przyznać Nobla. Mogę jedynie powiedzieć, jakie okoliczności powinny być spełnione, żeby ta sytuacja wreszcie się zmieniła. Zarobki muszą – tak po prostu – wystarczać pracownikom na normalne życie. Wówczas zaczną się liczyć inne elementy niż płaca.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

5 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

mruk 2014-10-25 19:16:19

Ameryki pani nie odkryła , tak jest od ponad 20 lat, i nigdy w tym kraju dobrze nie będzie dopóki ta dysproporcja nie zostanie zniwelowana - pomiędzy kosztami życia a zarobkami, proste jak nie napisze co..

gosc 2014-10-25 10:51:47

za duzo jest tzw.nowobogackich ,po drugie nie wiem po co jest Inspekcja Pracy jesli nic nie może -a ludzie pensje dostaja za nic - co oni robją ,prawdopodobnie biora tylko koperty , bo jak nie można widziec ilu ludzi pracuje na czarno ,czy to tak ciezko wyplenic ,złapac 5-10 przedsiebiorcow co tak zatrudniaja / tak ciezko obliczyc ,że firma 1-2 osobowa ,nie moze w zaden sposob np połozyc iles tam kilometrow szyn itp ? ? zamknac zakład ,prezesa na 10 lat ,prowadzi firme to napewno wie ,że nie wolno zatrudniac na czarno , ale to nie w POLSCE ,za dużo układow ,chyba ,że zrobimy to co Lenin

Dariusz 2014-10-20 20:19:17

czy placa zbyt malo? Moze nie wszystkie ? Wiele firm poprostu placi na czarno, pod stolem.

REKLAMA