MiLoG; niemiecka płaca minimalna: Jak rozliczać kierowców na terenie Niemiec?

- Niemiecki urząd celny potwierdził, że diety i ryczałty mogą być składnikiem wynagrodzenia polskich kierowców w Niemczech - informował niedawno Bartosz Najman, prezes Ogólnopolskiego Centrum Rozliczania Kierowców. Tymczasem Maciej Wroński, przewodniczący Związku Pracodawców "Transport i Logistyka Polska" alarmuje: to nadinterpretacja, która może wprowadzić w błąd kilkadziesiąt tysięcy przedsiębiorców.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

MiLoG; niemiecka płaca minimalna: Jak rozliczać kierowców na terenie Niemiec?

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

16 paź 2015 13:49


Jak zauważa Maciej Wroński - postanowienie niemieckiego urzędu celnego o wliczeniu diety i ryczałtu do składników wynagrodzenia, o którym informował Najman w tym materiale - zostało wydane w efekcie kontroli jednej z dolnośląskich frim, a jej przedmiotem była praca na terenie Niemiec tylko jednego kierowcy.

- Należy w tym momencie przyjąć do wiadomości, iż w Niemczech nie istnieje system prawa precedensowego, zgodnie z którym pojedyncza (nieprawomocna na dodatek) decyzja jednego z urzędników mogłaby być wiążąca w innych sprawach dla wszystkich niemieckich urzędów celnych. Ba! W innej sprawie ten sam urząd celny może przyjąć zupełnie inne rozstrzygnięcie. Ponieważ jest to jedynie pojedyncza decyzja, trudno przyjąć, aby w niemieckim orzecznictwie administracyjnym wykrystalizowała się już jednoznaczna linia orzecznicza. Ponadto ostatecznie wiążące okażą się dopiero wyroki niemieckich sądów w takich sprawach, a dziś ich jeszcze nie ma - mówi Wroński.

Czytaj też: Jak obejść niemiecką płacę minimalną?

W jego opinii stwierdzenie, iż mamy do czynienia z niemiecką urzędową wiążącą interpretacją MiLoG jest zbyt daleko idące oraz wyraża nadmierny optymizm.

- Gratuluję oczywiście faktycznym autorom tego „newsa” sukcesu w tej pojedynczej sprawie, a także życzę im aby ich produkty używane do rozliczania czasu pracy i wynagrodzenia okazały się przydatne dla przewoźników. Chciałbym, aby interpretacja w tej jednostkowej sprawie stała się powszechna. Niemniej w tym momencie jest to wprowadzanie w błąd przedsiębiorców wykonujących przewozy w Niemczech, którzy bezpodstawnie mogą się poczuć bezpieczni - wyjaśnia.

Przypomnijmy, w styczniu tego roku weszła w życie ustawa o płacy minimalnej w Niemczech. Od samego początku budziła ona kontrowersje ze względu na konieczność wypłacania kierowcom wykonującym transport na terenie tego kraju niemieckiej płacy minimalnej wynoszącej 8,5 euro na godzinę - niezależnie od tego, czy firma ma swoją siedzibę w Niemczech, czy w zupełnie innym kraju.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

3 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Onufry 2015-10-19 17:07:41

To nie jedna tylko kontrola ale pełne opracowanie na stronach ZOLLu, które temat wyjaśnia i potwierdza zaliczanie należności z tytułu podróży służbowych, pod pewnymi warunkami, do wynagrodzenie minimalnego.. Proponuję się dokształcić zamiast "alarmować".

Zdegustowany 2015-10-19 16:38:21

A to nie właśnie Panu Wrońskiemu powinno zależeć na tym, żeby lansować to stanowisko, które jest najkorzystniejsze dla polskiego przewoźnika? Mam wrażenie, że organizacji TLP zależy na tym, żeby było jak najgorzej, bo taki jest sens ich istnienia.. Jak by było dobrze to po co się zrzeszać?

prezes_trans 2015-10-19 11:41:49

Skoro przewodniczący Maciej Wroński ma inne zdanie, to należałoby je w sposób logiczny uzasadnić, a nie siać nieproduktywnego zamętu :(