MF: nie trzeba podnosić podatków, by sfinansować wyższe ulgi i emerytury

Nie trzeba podnosić podatków, by sfinansować planowane podniesienie ulgi na dzieci i wyższą waloryzacją rent i emerytur - zapewnia PAP resort finansów. Także ekonomiści twierdzą, że rząd łatwo znajdzie prawie 3 mld zł na pokrycie dodatkowych wydatków.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

MF: nie trzeba podnosić podatków, by sfinansować wyższe ulgi i emerytury

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

29 sie 2014 19:07


"Przewidywany na 2015 r. poziom dochodów budżetu zapewnia możliwość uwzględnienia realizacji wydatków związanych z rewaloryzacją rent i emerytur, a także ulg prorodzinnych. Nie wywoła konieczności podniesienia obciążeń podatkowych, a ponadto zapewni spełnienie kryteriów fiskalnych przewidzianych na 2015 r. oraz bezpieczny poziom deficytu" - poinformowało MF.

Ministerstwo wskazało, że nad projektem dotyczącym zmian w ulgach podatkowych dla rodzin z dziećmi trwają prace w resorcie. Zapewniono, że po wewnętrznych uzgodnieniach projekt niezwłocznie zostanie przekazany Radzie Ministrów. Podkreślono, że chodzi o to, by nowe przepisy ustawy można było zastosować - tak jak zapowiedział premier Tusk - do rozliczenia podatku dochodowego w 2015 r., czyli za rok 2014.

Czytaj też: Tusk: wyższe emerytury i renty, ułatwienia dla rodzin

Zdaniem MF, mimo że Polska jest w procedurze nadmiernego deficytu, propozycje dotyczące podniesienia ulg podatkowych nie muszą być konsultowane z Komisją Europejską. "Nie jest potrzebna na to zgoda Komisji Europejskiej" - uważa ministerstwo.

Resort dodał, że proponowana zmiana nie stoi też w sprzeczności z ustawą o finansach publicznych.

Zgodnie z nią jeszcze niedawno rząd nie mógł przedstawiać projektów, które zakładają wprowadzanie ulg powodujących negatywne skutki dla budżetu państwa. "Ustawa wprowadzająca stabilizującą regułę wydatkową w ustawie o finansach publicznych zmieniła cytowaną zasadę" - wyjaśniło MF.

Z informacji MF wynika, że dodatkowy koszt dla budżetu związany ze zmianami w uldze na dzieci wyniesie 1,1 mld zł, a dodatkowe wydatki na waloryzację rent i emerytur sięgną ok. 1,7 mld zł.

Ekonomista z BZ WBK Piotr Bielski uważa, że budżet nie powinien mieć kłopotów ze sfinansowaniem dodatkowych wydatków. "To nie jest mała kwota, ale też nie jest ogromna" - ocenił. Jego zdaniem prawdopodobnie przyszłoroczny budżet będzie miał "zakładkę" wynikającą np. z niższych od zakładanych wcześniej kosztów transferów do OFE. Rząd prognozował, że w funduszach zostanie 50 proc. przyszłych emerytów, tymczasem na OFE zdecydowało się ok. 15 proc. uprawnionych.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.