Maria Wasiak oddała odprawę. Ale nie uniknie podatku

Wiele osób z oburzeniem mówi o wysokości odprawy Marii Wasiak. Chociaż formalnie jej się należała, minister postanowiła oddać ją na cele dobroczynne. Czy wobec tego uniknie zapłacenia podatku dochodowego?
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Maria Wasiak oddała odprawę. Ale nie uniknie podatku

PODZIEL SIĘ


Autor: Justyna Koc

26 wrz 2014 13:47


W ostatnich dniach pojawiły się kontrowersji wobec półmilionowej odprawy Marii Wasiak, nowej minister infrastruktury i rozwoju. Nie pomógł fakt, że była członkini zarządu PKP zrzekła się przysługującej jej premii. Zapis w kontrakcie menedżerskim, który podpisała w 2012 r. z PKP, gwarantował jej zabezpieczenie finansowe nawet w przypadku dobrowolnego odejścia.

Należy się czy nie?

Sprawa wywołała oburzenie w związku z obecną sytuacją finansową PKP, której zadłużenie wynosi niemal 4,5 mld zł. Jak przekonuje w rozmowie z TVN24 Stanisław Kogut, senator PiS, Maria Wasiak była związana z koleją 15 lat, a efekt jej rządów był marny.

- Wyprawa powinna być uzależniona od wyników. W kolejowej spółce ludzie są zwalniani, wyprowadza się pewne grupy zawodowe z PKP i przekształca się je w spółki, tworzy się dużą liczbę rad nadzorczych za astronomiczne kwoty - ocenia dla TVN24 Kogut.

Czytaj też: SLD domaga się zwrotu odprawy od minister Marii Wasiak

Nie zgadza się z nim Wojciech Warski z Business Centre Club. - Odprawa ma dwie funkcje. Po pierwsze jest to zabezpieczenie dla menedżera, który ponosi bardzo duże ryzyko, o czym szeregowi pracownicy nie chcą pamiętać. Menedżer jest w pracy 24 godziny na dobę, 365 dni w roku, również na urlopie. Jest to bardzo duża odpowiedzialność. Menedżer musi mieć premię za to, że ciężko harował - wyjaśnia na antenie TVN24.

Jego słowa potwierdza prof. Elżbieta Mączyńska, prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego. - Niektóre negatywne opinie dotyczące wysokości odprawy minister Wasiak są niesprawiedliwe. Odprawa była zapewniona w kontrakcie menedżerskim, a umów należy dotrzymywać, dlatego też uważam, że w tym przypadku wypłacenie jej było słuszną decyzją - mówi.

- Inna kwestią jest, czy umowa została właściwie skonstruowana, a wysokość odprawy została wyznaczona ze względu na efektywność i wyniki, które menedżer uzyskał - komentuje prof. Mączyńska.

Jak zapewnia prezes PTE nie ma czegoś takiego jak zbyt wysoka odprawa czy wynagrodzenie, jeśli są one powiązane z rezultatami pracy.

- Nie znam niestety warunków kontraktu minister Wasiak. Nie wiem również czy i w jakim stopniu prace byłej członkini zarządu PKP przyczyniły się do poprawy ekonomicznej spółki, dlatego też nie mogę ocenić, czy 510 tys. zł odprawy to wygórowana suma - tłumaczy prof. Mączyńska.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.