Krezusi branży bankowej

Ponad 4,5 mln zł zarobił w ubiegłym roku Luigi Lovaglio, prezes Banku Pekao. Dużo? Dziesięć razy mniej niż na Zachodzie.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Krezusi branży bankowej

PODZIEL SIĘ


Autor: Przegląd prasy/Rzeczpospolita

22 mar 2013 9:16


Średnia płaca top menedżera w branży bankowej wzrosła w ubiegłym roku o 10,5 proc., do ponad 2,3 mln zł, ustanawiając historyczny rekord - wynika z wyliczeń „Rzeczpospolitej".

Ze wzrostu wynagrodzenia, bagatela o 65 proc., może być zadowolony Cezary Stypułkowski, szef BRE Banku, który razem z premią w wysokości 2 mln zł, zarobił w 2012 r. prawie 4,3 mln zł.

W trójce najlepiej opłacanych bankowców na warszawskiej giełdzie znalazł się również Sławomir Sikora, szef Banku Handlowego - donosi "Rzeczpospolita".

Przeciętny Kowalski, żeby zarobić takie pieniądze, musiałby przepracować 47 lat. Jednak w porównaniu do szefów europejskich banków zarobki polskich bankowców wypadają blado.

Wśród europejskich rekordzistów jest szef największego pod względem wartości rynkowej banku HSBC, który zarobił w 2012 r. ok. 10,5 mln euro, o prawie 40 proc. więcej niż rok wcześniej. 4,4 mln euro zainkasował szef hiszpańskiej grupy Santander, który obniżył swą pensję o jedną trzecią, do 3 mln euro.

Eksperci ds. wynagrodzeń zwracają też uwagę, że bonusy nie mają u nas tak dużego znaczenia jak w przypadku płac top menedżerów na Zachodzie. W Polsce bonusy dla top menedżerów rzadko przekraczają 100 proc. pensji.

To oznacza, że naszych szefów banków nie dotkną zbytnio regulacje przyjęte w środę przez Parlament Europejski, które ograniczają wielkość rocznego bonusu bankowców do maksimum 200 proc. pensji - podsumowuje "Rzeczpospolita".

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.