Kowalski: Płaca minimalna 2 tys. zł pomoże najsłabszym, ale może doprowadzić do zwolnień i zwiększyć bezrobocie

• Rolą rządu jest troska zwłaszcza o tych pracowników, którzy są najbardziej narażeni na patologie rynku pracy.
• Wprowadzając zmiany w poziomie wynagrodzeń rząd powinien w szczególności zadbać o to, by wzorcowo przestrzegać ustalonych stawek w przetargach publicznych.
• Podwyższenie płacy minimalnej i wprowadzeniu stawki godzinowej 12 zł może skutkować zmniejszeniem się liczby etatów, a co za tym idzie wzrostem bezrobocia.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Kowalski: Płaca minimalna 2 tys. zł pomoże najsłabszym, ale może doprowadzić do zwolnień i zwiększyć bezrobocie

PODZIEL SIĘ


Autor: AT

16 cze 2016 11:49


- W pełni popieram zwiększanie wynagrodzeń dla najmniej zarabiających Polaków. Rolą rządu jest troska zwłaszcza o tych pracowników, którzy są najbardziej narażeni na patologie rynku pracy czy trwałe z niego wykluczenie do szarej strefy. W tym względzie od lat zgadzam się ze związkami zawodowymi, wspólnie apelowaliśmy o ukrócenie złych praktyk w zamówieniach publicznych – by w przetargach na usługi zawsze uwzględniać minimalną stawkę wynagrodzenia, wprowadzenie do przetargów obowiązku zatrudnienia na etacie, gdy charakter pracy na to wskazuje, poparliśmy także ozusowanie umów zleceń z odpowiednim vacatio legis – mówi Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich (FPP).

Czytaj też: 2000 zł płacy minimalnej? "Pracodawcy będą szukali innych rozwiązań"

Według przewodniczącego należy jednak podkreślić, że rządzący wprowadzając zmiany w poziomie wynagrodzeń powinni w szczególności zadbać o to, by wzorcowo przestrzegać takich stawek w przetargach publicznych – zarówno instytucji państwowych, jak i samorządowych. Zwłaszcza w przypadku tak skokowych zmian, jak wzrost płacy minimalnej do 2000 zł brutto, wprowadzenia stawki minimalnej 12/13 złotych czy ozusowania umów zleceń.

- W pełni popieram zwiększanie wynagrodzeń dla najmniej zarabiających Polaków - mówi Marek Kowalski (fot. mat.pras.) - W pełni popieram zwiększanie wynagrodzeń dla najmniej zarabiających Polaków - mówi Marek Kowalski (fot. mat.pras.)

- Nie może być takich sytuacji, że zamawiający nie chce zwaloryzować kontraktu, czy w przetargu akceptuje stawki za godzinę poniżej tych kwot. Jako Federacja Przedsiębiorców Polskich będziemy piętnować każdy znany nam przypadek, który będzie odbiegał od tych reguł – wyjaśnia Kowalski.

Drugim zagadnieniem pozostaje rynek komercyjny – czy prywatni zamawiający zastosują w przetargach wskazane stawki.

- Już dziś wiemy, że po wejściu w życie ustawy – skutkiem której jest ozusowanie umów zleceń – zamawiający w znaczący sposób ograniczyli zakres usług, co odbiło się zmniejszeniem również liczby etatów niezbędnych do wykonania usługi, a wielu pracowników musiało zostać zwolnionych. Taki efekt może nastąpić także przy tak skokowym i szybkim podwyższeniu płacy minimalnej, przy jednoczesnym wprowadzeniu stawki 12 zł w umowach cywilnoprawnych – wyjaśnia przewodniczący.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA