Kosiniak-Kamysz: Wszyscy emeryci skorzystają na kwotowo-procentowej waloryzacji

- Decyzja o kwotowo-procentowej waloryzacji emerytur i rent w tym roku była słuszna - ocenił w rozmowie z PAP minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Kosiniak-Kamysz: Wszyscy emeryci skorzystają na kwotowo-procentowej waloryzacji

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

1 mar 2015 13:38


Kosiniak-Kamysz dodał, że sposób przyszłorocznej waloryzacji jest nadal otwarty. - To jest temat otwarty, ale nie złożę teraz żadnej deklaracji, gdyż jest to decyzja o strategicznym znaczeniu dla budżetu państwa - zaznaczył. Przed miesiącem minister finansów Mateusz Szczurek wskazywał, że deflacja w Polsce może się utrzymać w całej pierwszej połowie tego roku.

Jak co roku 1 marca Zakład Ubezpieczeń Społecznych dokonuje waloryzacji świadczeń emerytalno-rentowych, tym razem jednak odbywa się ona według nowej metody: kwotowo-procentowej.

Czytaj też: Jak dorobić sobie do emerytury?

Waloryzacja polega na podwyższeniu kwoty świadczenia o wskaźnik waloryzacji, który w tym roku Główny Urząd Statystyczny wyliczył na 100,68 proc., co oznaczałoby, że świadczenia emerytalno-rentowe zwiększyłyby się zaledwie o 0,68 proc.

Zastosowanie mieszanej metody waloryzacji spowodowało, że w przypadku emerytur, emerytur pomostowych, nauczycielskich świadczeń kompensacyjnych, rent z tytułu całkowitej niezdolności do pracy oraz rent rodzinnych tegoroczna podwyżka nie może być mniejsza niż 36 zł. W przypadku rent z tytułu częściowej niezdolności do pracy nie może być to mniej niż 27 zł, a jeśli chodzi o emerytury częściowe - nie mniej niż 18 zł.

- Gdyby nie decyzja o kwotowo-procentowej waloryzacji, która zapadła jeszcze w sierpniu 2014 r., to dziś najniższą waloryzację mielibyśmy nie o 9 zł, jak wskazywaliśmy podczas prac tą zmianą, ale o znacznie mniej. Już wtedy to przewidywałem i sugerowałem, że tę zmianę trzeba wprowadzić - podkreślił Kosiniak-Kamysz w rozmowie z PAP.

- Rozumiem, że może nie być satysfakcji i entuzjazmu z 36 zł, ale wyobraźmy sobie, jakie ogromne niezadowolenie byłoby z 5 czy 6 zł podwyżki - dodał.

Szef MPiPS stwierdził, że na kwotowo-procentowej metodzie waloryzacji skorzysta prawie 100 proc. emerytów, gdyż za sprawą deflacji, jaką obserwujemy od kilku miesięcy w naszej gospodarce, nie tylko osoby pobierające najniższe świadczenia miałyby niższą waloryzację.

- To już nie dotyczy tylko najniższych emerytur, ale także tych "średnich", bo bez naszych zmian dla nich waloryzacja wynosiłaby prawdopodobnie ok. 12-15 zł - mówił.

- Decyzja o zastosowaniu metody kwotowo-procentowej podniosła waloryzację dla najniższej emerytury sześciokrotnie, a w przypadku renty socjalnej nawet więcej - podkreślił.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.