Kopacz chce dopłacać osobom zatrudnionym na umowę o pracę na najniższych stawkach

- Umowy śmieciowe to jest pięta achillesowa naszego zatrudnienia - mówi premier Ewa Kopacz.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Kopacz chce dopłacać osobom zatrudnionym na umowę o pracę na najniższych stawkach

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/jk

14 lip 2015 20:10


Kopacz na wtorkowej (14 lipca) konferencji prasowej po posiedzeniu rządu w Łodzi była dopytywana o pomysł dopłat dla pracowników zatrudnionych na umowę o pracę i zarabiających minimum. Było to nawiązanie do poruszonej podczas poniedziałkowego (13 lipca) spotkania z mieszkańcami Łodzi kwestii tzw. umów śmieciowych. Młody mężczyzna spytał wówczas premier, jak chce rozwiązać ten problem.

Kopacz o umowach śmieciowych

"Umowy śmieciowe to jest pięta achillesowa naszego zatrudnienia" - przyznała w poniedziałek (13 lipca) Kopacz. "Proszę zobaczyć, że tylko my jako opcja polityczna wprowadziliśmy ozusowanie wszelkich umów cywilnoprawnych po to, by tych umów śmieciowych nie rozwijać i nie dawać zachęty dla tych, którzy te umowy śmieciowe będą młodym ludziom proponować" - mówiła.

Czytaj też: Kto utrzyma ludzi po umowach śmieciowych, gdy przyjdzie czas ich emerytur?

"Ja na pewno nie przekonam, ale chcę panu powiedzieć, jak ja bym chciała zachęcać tych, którzy dzisiaj stosują umowy śmieciowe" - podkreśliła premier. Jak mówiła, nie chce pomagać przedsiębiorcom, lecz zatrudnionym. "W związku z tym stawiam na tych, którzy pójdą do pracy, będą szukać pracy" - tłumaczyła premier. Zadeklarowała: "Dołożę temu, który się zatrudni, a nie pracodawcy".

PO rozwiąże problem umów śmieciowych

Rozwiązanie problemu tzw. umów śmieciowych - mówiła Kopacz dopytywana na konferencji - będzie częścią programu PO. "Jeśli nawet pracodawca podpisze umowę o pracę - ale nie mówię o umowie zlecenie czy umowie o dzieło - na najniższych warunkach, będzie płacił minimum temu, którego zatrudnia, a ten, który szuka pracy, znajdzie tego pracodawcę, to pracodawca odprowadzając swoje składki, będzie i tak od tej najniższej kwoty płacił zdecydowanie mniej, natomiast rola państwa, by temu, który będzie tak mało zarabiał, dopłacić to, co pozwoli mu godnie żyć" - tłumaczyła.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

3 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Marek 2015-07-14 23:45:09

Ciekawe z czego dopłacą, skąd na to wezmą- to dopiero są obietnice bez pokrycia. Nikt nie chce łaski z rządu tylko godziwej zapłaty za pracę.

Krzysztof Kornatowicz 2015-07-14 23:36:55

Kopacz wie , że wszystkie jej rozdawnictwa będzie finansował PiS , który niebawem po mafii PO ( Patologii Obywatelskiej ) przejmie władzę . Rozdaje więc na prawo i lewo , aby w przyszłości oskarżać PiS , ze nie jest w stanie spiąć budżetu . takie mendy cholerne ! Krzysztof Kornatowicz

Ktoś 2015-07-14 20:44:08

Co za brednie. Niech lepiej podniosą najniższą krajową to państwo dostanie więcej a pracownik nie będzie dostawał pod stołem. W jakim oni świecie żyja. A następna mądra-ludzie zmieniają pracę bo chcą, raczej muszą szukać czegoś lepszego. Jak dobrze że już niedługo wybory