Koniec greckiej sielanki. Jakie zasiłki i benefity odejdą w zapomnienie?

Grecka sielanka trwała długo, jednak obecnie Grecy muszą zacisnąć pasa. Nad byłą Helladą nieubłaganie wisi groźba bankructwa.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Koniec greckiej sielanki. Jakie zasiłki i benefity odejdą w zapomnienie?

PODZIEL SIĘ


Autor: jk/ mat. pras.

1 lip 2015 11:07


Między innymi brak reform oraz niezwykle niska skuteczność ściągania podatków doprowadziły do kryzysu. Trzeba przyznać, że Grecy to wyjątkowo oryginalny naród. „Niedokończone”, ale zamieszkałe domy, za które nie odprowadzają podatków to tylko kropla w morzu oszustw.

Na 39-tysięcznej wyspie Zakinthos 700 osób pobierało zasiłek dla niewidomych. Nieco mniej nieuczciwych obywateli było na Kalymnos, gdzie okazało się, że na 152 osoby które otrzymywały zasiłek, aż 100 niewidomych nagle zostało „cudownie uzdrowionych” po przeprowadzeniu kontroli.

W 2013 roku pod lupę wzięto również przedsiębiorstwa. Kontrola skarbowa, która odbyła się w 1 465 firmach wykazała nieprawidłowości w 731 z nich.

Czytaj też: Jak kształtowały się wynagrodzenia w Grecji na przestrzeni ostatnich lat?

Pomysłowości nie można odmówić Grekom przede wszystkim w kwestii wynagrodzeń i benefitów. Tamtejszy rząd notorycznie przekraczał limity wydatków, a ich ogromna część była przeznaczona na transfery socjalne i wynagrodzenia w sektorze publicznym.

Pracownicy otrzymywali trzynastą pensję na Boże Narodzenie a czternastą na Wielkanoc. Grecką fantazję dobrze ilustrują uzyskiwane przez Greków benefity. Premie mogły tam stanowić od 5 do 1 300 euro miesięcznie. Leśnicy otrzymywali premię za pracę na zewnątrz, niektórzy urzędnicy dostawali dodatki za pracę przy komputerze, nie mówiąc już o wysokich gratyfikacjach za znajomość języków obcych.

Benefity w budżetówce

Tygodnik Ateński opublikował listę najciekawszych benefitów. Urzędnicy państwowi za doręczenie kopert do rąk własnych mogli otrzymać nawet 290 euro miesięcznie. W jednym z przedsiębiorstw sfery budżetowej oferowano dodatek za mycie rąk (420 euro miesięcznie). Pracownicy innej państwowej firmy otrzymywali 600 euro miesięcznie za niespóźnianie się do pracy.

Czytaj też: Banki w Grecji otwarte tylko dla emerytów

Aby zachęcić do korzystania z darmowej stołówki pracowniczej, osobom które zdecydowały się na obiady w pracy dopłacano 120 euro miesięcznie do pensji. Pracownikom administracyjnym płacono również 870 euro miesięcznie za wysyłanie faksów, a wymiaru sprawiedliwości 595 euro miesięcznie za skuteczne prowadzenie spraw.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.