Kompania Węglowa zmieniła zdanie. Wypłaci górnikom deputaty

Górniczy emeryci wywalczyli swoje. Nie muszą już chodzić do sądu aby odzyskać bezprawnie odebrane pieniądze, równowartość tony węgla deputatowego. Zarząd Kompanii Węglowej podjął decyzję, że wypłaci wszystkim pieniądze.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Kompania Węglowa zmieniła zdanie. Wypłaci górnikom deputaty

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

11 gru 2014 15:40


Jak podaje "Dziennik Zachodni", dobrą informację dla górniczych emerytów przekazał dziś (11 grudnia) Piotr Rykala, wiceprezes spółki.

- Zarząd poszedł po rozum do głowy. To mądra decyzja, bo sądy rozstrzygały wszystkie te sprawy na korzyść emerytów – podkreśla dla "DZ" Bogusław Ziętek, przewodniczący WZZ Sierpień 80.

Czytaj też: Kompania Węglowa: Deputaty górnicze przyczyną fali pozwów

Emeryci, renciści i inne uprawnione osoby mogą pobrać taką ilość węgla o jaką został zmniejszony na początku roku deputat do 30 czerwca 2015 roku. Jeśli deklarowali odebranie ekwiwalentu pieniężnego mogą decyzję zmienić i odebrać surowiec - informuje dziennik.

Jeśli zaś chcą pozostać przy pieniądzach, to będą musieli uzbroić się w cierpliwość. Zostaną one wypłacone do końca 2015 roku. To dotyczy także tych osób, które już wystąpiły do sądu przeciwko Kompanii Węglowej.

Przypomnijmy, po odebraniu emerytom tony węgla pracę śląskich sądów sparaliżowało ponad 20 tys. pozwów przeciwko KW, a przegrane procesy mogłyby kosztować spółkę nawet 14 mln zł.

- Na pewno ta sprawa miała na to wpływ - powiedział PAP anonimowo jeden z przedstawicieli KW.

Według związkowców, sprawy, które trafiały do sądów emeryci "bez problemu wygrywali", tymczasem spółka nie respektowała wyroków. Zdaniem Sierpnia'80, rozsyłana kopalniom niejawna instrukcja mówiła wprost, że KW nie aprobuje prawomocnych orzeczeń Sądu Okręgowego w Gliwicach i że nie uznaje również zgłaszanych do niej roszczeń, także w formie powództwa o zapłatę.

Kompania Węglowa zatrudnia 47 tys. osób. Należy do niej 14 kopalń o łącznej zdolności wydobywczej 34 mln ton węgla rocznie oraz pięć specjalistycznych jednostek organizacyjnych. Spółka ma też akcje i udziały w 16 spółkach prawa handlowego, w tym w 14 podmiotach zależnych.

W ostatnich miesiącach firma stanęła przed widmem upadłości. Jak informował w połowie września ówczesny prezes Mirosław Taras, spośród 14 jej kopalń rentowność utrzymywały trzy. Wynik finansowy po sześciu miesiącach wyniósł minus 342,3 mln zł, wobec 228,7 mln zł straty przed rokiem. Rada nadzorcza odwołała Tarasa 21 listopada. Obowiązki prezesa pełni obecnie Krzysztof Sędzikowski.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA