Kobiety zarabiają mniej niż mężczyźni. Powinny pracować krócej!

Luka płacowa, czyli różnica pomiędzy zarobkami mężczyzn i kobiet, to niestety nadal zjawisko powszechne. Także w Polsce, gdzie panie za taką samą pracę na tym samym stanowisku dostają przeciętnie o kilkanaście procent mniej niż panowie. Może powinny w zamian krócej pracować?
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Kobiety zarabiają mniej niż mężczyźni. Powinny pracować krócej!

PODZIEL SIĘ


Autor: AH

9 wrz 2017 17:22


W Polsce, w zależności od przyjętej metody doboru danych i obliczeń, kobiety zarabiają średnio od 7 proc. do 17 proc. mniej niż mężczyźni. Przekłada się to na średnio o 700 zł niższe wynagrodzenie, a im wyższe stanowisko – tym większe różnice, sięgające nawet kilku tysięcy złotych.

Czytaj także: Luka płacowa: kobiety zarabiają mniej niż mężczyźni

Dysproporcje w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn to nie tylko polska specjalność. W innych krajach UE ten rozziew między pensjami obu płci jest jeszcze większy.

Według danych Eurostatu (2014), w Polce różnica w zarobkach wynosi bowiem 7,7 proc. na niekorzyść kobiet, podczas gdy średnia unijna to 16,7 proc. (różnica średniej stawki godzinowej brutto w całej gospodarce).

Także poza Unią kobiety walczą z tzw. luką płacową. Głos w tej sprawie zabrały pewne dwie, Australijki - Hannah i Eliza Reilly. Siostry są autorkami sześcioczęściowego serialu "Growing up gracefully", emitowanego w telewizji ABC. W jednym z odcinków padła propozycja, by skrócić czas pracy kobiet odpowiednio do dysproporcji w wynagrodzeniach

Skoro kobiety otrzymują średnio o 16 proc. mniej za 8-godzinny dzień pracy, powinny pracować odpowiednio krócej.

"Czas to pieniądz, więc skoro płacą nam za 84 proc. dniówki, to kończymy o 15:43" - nawołują w swoim klipie siostry Reilly.

W Australii dzień pracy przeciętny pracownik kończy o godz. 17. Przełóżmy to na polskie realia.

Nad Wisłą średnio pracujemy do godz. 16. Przy założeniu, że luka płacowa w naszym kraju wynosi 7,7 proc. (ostatnie dane Eurostatu), Polki powinny pracować o 7,7 proc. krócej, czyli wychodzić około 40 minut wcześniej z pracy.

Niby niewiele, ale w tygodniowym rozliczeniu wychodzi nam już prawie 3,5 godz.! Oznacza to, że Polki powinny weekend zaczynać już  12:30 w każdy piątek miesiąca.

Zobaczcie klip sióstr Reilly.

Polski resort pracy wspiera równość płacową i przygotowało proste narzędzie dla pracodawców do badania różnic w wynagrodzeniach pracowników. Czytaj więcej tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

2 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

asd 2017-09-10 10:45:05

przecież pracują krócej - 20% czasu poświęcają na zbędne gadanie zamiast na robotę, a na emeryturą idą 5 lat wcześniej.

Zeghar 2017-09-10 09:13:02

Taaa, ciekawe skąd wzięto polskie dane, skoro to u nas taka wielka tajemnica.