KE: Francja i Niemcy ograniczają swobodę świadczenia usług w transporcie

- Stosując przepisy o płacy minimalnej do kierowców w transporcie międzynarodowym, Francja i Niemcy ograniczają swobodę świadczenia usług i przepływu towarów - powiedziała w Parlamencie Europejskim unijna komisarz ds. transportu Violeta Bulc.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

KE: Francja i Niemcy ograniczają swobodę świadczenia usług w transporcie

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/AT

8 lip 2016 12:32


"Komisja Europejska popiera w pełni zasadę płacy minimalnej, ale uważamy, że jej systemowe stosowanie przez Francję i Niemcy do wszystkich międzynarodowych operatorów w transporcie ogranicza w nieproporcjonalny sposób swobodę świadczenia usług i przepływu towarów" - oświadczyła Bulc w czasie debaty PE w tej sprawie.

Komisja Europejska rozpoczęła 16 czerwca postępowanie wobec Francji w związku z zastosowaniem przepisów o płacy minimalnej do sektora transportu międzynarodowego. KE wysłała też tego samego dnia uzupełnione upomnienie w tej samej sprawie do Niemiec.

W przypadku Niemiec chodzi o przepisy MiLoG, które obowiązują od 1 stycznia 2015 roku, a Francji - Loi Macron, które weszły w życie 1 lipca 2016 roku. Regulacje te poza wprowadzeniem płacy minimalnej obejmującej również kierowców w transporcie międzynarodowym wprowadzają szereg wymogów administracyjnych, jak np. konieczność dokumentacji w miejscowym języku. Uderzają one m.in. w polskich przewoźników.

Bulc podkreśliła w swoim wystąpieniu, że pracownicy w sektorze transportowym są bardzo mobilni: w krótkim okresie pracują w wielu państwach członkowskich. "Stosowanie przepisów krajowych dotyczących płacy minimalnej do bardzo krótkich pobytów stworzy niepotrzebne obciążenia administracyjne dla operatorów transportowych. Nie daje to żadnych korzyści pracownikom" - argumentowała komisarz.

Czytaj też: Polscy kierowcy we Francji zarobią nawet 600 zł za dzień?

Wypowiadający się w imieniu Europejskiej Partii Ludowej Janusz Lewandowski (PO) ironizował, że Unia Europejska jest wypełniona wyznaniami miłości wobec wspólnego rynku i konkurencji, ale przy tych deklaracjach tego rynku i konkurencji jest coraz mniej.

Jak zaznaczył działania stosowane przez Berlin i Paryż być może nie są protekcjonistyczne w intencji, ale w skutkach już na pewno. "Dla Wschodu tranzyt przez Niemcy jest tranzytem bez wyboru. Kierowcy muszą jechać przez Niemcy. Jadą w oczekiwaniu godziwej płacy, a firmy w oczekiwaniu godziwych zysków. To jest uczciwa konkurencja, korzystna dla odbiorców tych usług" - zaznaczył polski europoseł.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA