Jakie są różnice między bibliotekarzem-pracownikiem, a bibliotekarzem-nauczycielem?

- W bibliotekach publicznych pracują bibliotekarze-pracownicy instytucji kultury, a w szkolnych - nauczyciele-bibliotekarze objęci Kartą Nauczyciela. Obu grupom inaczej mierzy się czas pracy, inaczej wylicza wynagrodzenia - informuje Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Jakie są różnice między bibliotekarzem-pracownikiem, a bibliotekarzem-nauczycielem?

PODZIEL SIĘ


Autor: portalsamorzadowy.pl

28 lut 2013 11:12


Zapis z projektu założeń: "Stworzenie możliwości wykonywania zadań biblioteki szkolnej przez bibliotekę publiczną" będzie zastąpiony zapisem "Stworzenie możliwości łączenia funkcji bibliotek szkolnych i publicznych.

Biblioteka publiczna będzie mogła wykonywać funkcje biblioteki szkolnej (posiadając filię w danej szkolę), biblioteka szkolna będzie mogła pełnić również rolę biblioteki publicznej. Ponadto możliwe będzie na podstawie porozumienia wykonywania wspólnie zadań przez bibliotekę publiczną i szkolną.

- Dziś jest tak, że każda gmina ma obowiązek prowadzić bibliotekę publiczną. Jednocześnie każda szkoła musi zapewnić uczniom dostęp do książek. Od 2001 r. obowiązuje formalny zakaz łączenia obu instytucji - informuje Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji.

Dlaczego warto rozważyć wpieranie współpracy bibliotek?

Jak tłumaczy ministerstwo to pozwoliłoby poszerzać funkcje obu typów placówek. Bibliotekom łatwiej byłoby wydłużyć czas pracy, udostępniać książki także w wakacje, poszerzać księgozbiory i całą ofertę kulturalną. Chodzi w tym wszystkim o to, by ułatwić mieszkańcom dostęp do książek, do miejsc, w których można popracować na komputerze, z dostępem do internetu.

Otwierajmy biblioteki

Biblioteki szkolne nie mogą dziś korzystać z takich szans, jakie otrzymały biblioteki publiczne, które w wielu miejscach bardzo się zmodernizowały. Biblioteki szkolne tymczasem nie mogą ani występować o granty ani współpracować z organizacjami pozarządowymi, które dysponują funduszami rozwojowymi. A szkoda, bo w wielu miejscowościach biblioteka szkolna to jedyna biblioteka na miejscu - wyjaśnia resort.

Stawiajmy na nowoczesne placówki

Niekorzystne zmiany demograficzne prowadzą do likwidacji małych szkół (lub ich łączenia). To może doprowadzić do tego, że szkoła będzie dalej, a w miejscu zamieszkania ucznia w ogóle nie będzie dostępu do książek. Ani dla młodych, ani dla dorosłych. A przecież można do tego nie dopuścić dając małej szkole nowe zadania - informuje MAiC.

Biblioteka powinna być miejscem dla całej rodziny

Dziś mamy 8200 bibliotek publicznych. Dzięki współpracy z bibliotekami szkolnymi możemy mieć ich dużo więcej. Po to, by biblioteka blisko mieszkańca - wyjaśnia ministerstwo.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.