Jak podzielić kasę na podwyżki między pracowników uczelni?

Zdecydowanej większości uczelni udało się "stosunkowo bezboleśnie" wypracować porozumienia między rektorami a pracownikami co do podziału pieniędzy przeznaczonych na podwyżki - powiedział w czwartek posłom wiceminister nauki Marek Ratajczak.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Jak podzielić kasę na podwyżki między pracowników uczelni?

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

11 lip 2013 15:42


Podczas posiedzenia sejmowej podkomisji stałej ds. nauki i szkolnictwa wyższego podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW) Marek Ratajczak wyjaśnił, że na początku maja minister nauki wysłała listy do rektorów uczelni o podwyżkach dla pracowników naukowych. Podkreślała w nim, że decyzje o sposobie rozdysponowania pieniędzy między pracowników uczelni należą do rektorów. "Uczelnie pozostają w zakresie podziału tych środków suwerenne, ale w granicach obowiązującego prawa" - zaznaczył Ratajczak.

"Na mocy obowiązującego prawa szkoły wyższe nie są jednostkami budżetowymi, w związku z tym nie obowiązują w nich przepisy, które nakazywałyby zawarcie porozumienia przy podziale tego rodzaju środków. Sugerowaliśmy jednak władzom uczelni potrzebę konsultacji ze związkami zawodowymi. Uważamy, że dobrze, aby takie porozumienia były zawierane" - dodał wiceminister.

Zdaniem przewodniczącego Rady Szkolnictwa Wyższego i Nauki Związku Nauczycielstwa Polskiego Janusza Raka, obowiązujące prawo kwestionuje prawo związków zawodowych do uzgadniania regulacji dotyczących płac w uczelniach. "Pracownicy naukowi to jedyna grupa zawodowa w Polsce, która nie ma zagwarantowanych prawnie uzgodnień w zakresie płacowym" - powiedział Rak.

Jadwiga Wojtasiak z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu wyjaśniała, że propozycje tamtejszego związku zawodowego rektor całkowicie odrzucił. "Wobec takiej dyskryminacji nie mogliśmy takiego porozumienia podpisać" - dodała.

Przewodniczący Krajowej Sekcji Nauki NSZZ "Solidarność" Edward Malec mówił, że najlepiej sytuacja wygląda na tzw. uniwersytetach bezprzymiotnikowych. "Trochę gorzej jest na uniwersytetach przymiotnikowych (np. Uniwersytet Przyrodniczy, Uniwersytet Rolniczy itp. - przyp. PAP), a zupełnie fatalnie jest na uczelniach technicznych: Politechnice Śląskiej, Politechnice Wrocławskiej, Zachodniopomorskim Uniwersytecie Technologicznym, Akademii Morskiej w Szczecinie, Uniwersytecie Technologiczno-Przyrodniczym w Bydgoszczy" - przekonywał Malec.
CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA