Ile zarabia dostawca pizzy? Jak pracuje i rekrutuje branża w Polsce?

• W tym tygodniu - dokładnie 9 lutego - obchodzono Międzynarodowy Dzień Pizzy.
• Jak pracuje się branży? Dobrzy kucharze są bardzo poszukiwanymi pracownikami. Dostawcy, oprócz wypłaty, mogą liczyć również na realne napiwki.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Ile zarabia dostawca pizzy? Jak pracuje i rekrutuje branża w Polsce?

PODZIEL SIĘ


Autor: JP

9 lut 2016 18:20


Ile ludzi pracuje w branży? Z pewnością dziesiątki tysięcy. Np. w polskich restauracjach Pizza Hut pracuje 2,1 tys. osób, w tym 200 to kadra kierownicza. Średnio na jedną restaurację przypada 40 osób. Ok. 70 proc. pracowników to kelnerzy, a 30 proc. – kucharze. Takie mniej więcej proporcje są zachowane w każdej restauracji. Chociaż kucharze stanowią mniejszość pracowników sieci, to jednak właśnie oni są najbardziej poszukiwani.

- W dobie likwidacji szkół zawodowych, w tym również gastronomicznych – wyzwaniem jest znalezienie osób przygotowanych do tego zawodu. Dlatego sami szkolimy kandydatów. Brak doświadczenia w branży gastronomicznej nie przeszkadza w tym, by do nas aplikować – mówi dla portalu regiopraca Iwona Sarachman, dyrektor ds. PR AmRest, firmy zarządzającej restauracjami Pizza Hut.

– Od początku szukaliśmy na stanowisko pizzermana osoby z minimum 3-letnim doświadczeniem, ale i tak się nie sprawdzały. W ciągu 3 miesięcy na tym stanowisku przewinęło się 10 osób. Ostatecznie udało się jednak znaleźć właściwe osoby – jedna ma 7-letnie doświadczenie, druga 4-letnie – opowiada FranczyzieWPolsce Kamil Lewicki, franczyzobiorca konceptu Pizzeria Biesiadowo, który prowadzi wraz z bratem lokal pod tą marką w podwarszawskich Ząbkach.

Według Iwony Sarachman większość pracowników w pizzeriach zatrudniona jest na umowę o pracę. W restauracjach pracują jednak studenci, którym niejednokrotnie zależy na elastycznym czasie pracy i którzy mogą otrzymać umowę-zlecenie lub umowę o dzieło.

Jak praca wygląda w praktyce?

Jak pracuje się w pizzerii w Polsce? Tosia, kulinarna blogerka z Trójmiasta zatrudniła się w jednej z restauracji, mając nadzieję, że wykradnie sekretny przepis na pizzę. Przy tej okazji dowiedziała się o rygorystycznych zasadach, które obowiązują m.in. kelnerów.

– Muszą się mocno trzymać standardów czasowych np. muszą podejść do stolika po zjedzeniu pierwszego kawałka pizzy przez klienta i sprawdzić czy gość jest zadowolony, a na wydanie reszty z rachunku mają maksymalnie trzy minuty. Oprócz tego często dostają niespodziewane nadgodziny i są pilnowani, by nie korzystali z telefonu komórkowego. Pracowałam w wielu dziwnych miejscach, ale jeszcze nigdy nie spotkałam się z takim rygorem, związanym z samym spojrzeniem na telefon, by sprawdzić która jest godzina – pisze na swoim blogu Tosia.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.