Ile można zarobić pracując w hotelu czy restauracji?

Śledząc dane statystyczne o wynagrodzeniach w ubiegłym roku, pensje w hotelach i gastronomii są zdecydowanie skromniejsze niż w przemyśle, budownictwie i transporcie. Nawet w handlu detalicznym, który uchodzi za branżę o bardzo niskich zarobkach – przeciętne wynagrodzenie było w ubiegłym roku wyższe o 107 zł.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Ile można zarobić pracując w hotelu czy restauracji?

PODZIEL SIĘ


Autor: Przegląd prasy/Gazeta Prawna

13 mar 2013 14:42


Ile zatem zarabia się w gastronomii i hotelarstwie? Średnio 2533 zł - informuje "Gazeta Prawna".

Mniej (o 50 zł) zarabiali tylko pracownicy firm zajmujący się administrowaniem i działalnością wspierającą, a więc na przykład wynajmowaniem i dzierżawą samochodów czy wypożyczaniem kaset wideo, CD i DVD.

Do tego w hotelarstwie i gastronomii występują ogromne różnice w płacach, nawet jeśli porówna się ich poziom w dużych miastach. I tak na przykład w Krakowie średnia płaca w tej branży wyniosła tylko 2398 zł. Była o ponad 300 zł niższa niż w Kielcach, Gdańsku i Poznaniu. - W Krakowie mamy lawinę hosteli i prywatnych pensjonatów. Są to niskobudżetowe obiekty, w których płaci się stosunkowo mało. To one zaniżają przeciętną płacę - komentuje zjawisko na łamach "Gazety Prawnej" Jacek Czepczyk, prezes Małopolskiej Izby Hotelarskiej „Gremium". Jego zdaniem zaniżają ją także sezonowe hotele, w które przekształcają się latem akademiki. Pracują w nich na ogół studenci, których wynagrodzenie nie jest wysokie.

Podobnie jest w restauracjach. Tu jednak dochodzi dodatkowy element. Kraków należy do miast licznie odwiedzanych przez turystów krajowych i zagranicznych. Zostawiają oni w placówkach gastronomicznych duże napiwki. Ich właściciele uwzględniają to, szacując dochody kelnerów. Dlatego oferują im niskie pensje. Kraków wypada też blado w porównaniu z Warszawą. W stolicy przeciętne wynagrodzenie w hotelach i restauracjach wyniosło w ubiegłym roku 3076 zł i było najwyższe w kraju.

- To nie przypadek. W stolicy są wyższe ceny i wyższe koszty utrzymania. Trzeba to uwzględnić w wynagrodzeniach pracowników - twierdzi Piotr Przykaza, właściciel restauracji w Warszawie. Zarówno w Krakowie, jak i w Warszawie oraz innych miastach nie można oczekiwać w tym roku istotnych podwyżek płac. Przy spadających dochodach rodziny ograniczają wydatki m.in. w restauracjach.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA